Dziennik lub niedziennik

 

W tym tomie listów, co mi się nie spodobał jest jeszcze jeden list, który zwrócił moją uwagę. Pisze Rainer Maria Rilke do niejakiego Franza Kappusa, który nie wie, czy ma pisać dalej. Rilke podpowiada: proszę w samym środku nocy zapytać się: czy muszę pisać? Niech zagłębi się pan w siebie i tam poszuka odpowiedzi. Jeśli będzie ona twierdząca – jeśli na to poważne pytanie odpowie Pan prostym i silnym: „Muszę” – wtedy niech zbuduje Pan swoje życie wokół tej konieczności.

Parę dni temu w szpitalu, w środku nocy, wykonałem test Rainera Marii Rilkego. Położne szurały niespokojnie po korytarzu, kiedy odpowiedziałem sobie Muszę. Oczywiście Kappus został pisarzem, ja jestem jedynie blogerem, piszącym po to, aby nie zniknąć, a lęk przed zniknięciem to przecież jeden z klasycznych objawów lubelskiej melancholii.

Niemniej, to, co piszę, to rodzaj literatury. Proszę więc nie szukać w tym dzienniku pewności i prawdy. To, co dzieje się naprawdę, dzieje się przecież poza tekstem. Czasem nawet przypuszczam, że autor bloga i narrator, który mówi w jego imieniu, to dwie, nie do końca siebie znające, persony.

(14.08.2015)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s