Dziennik. Bagaże

Zapach żelazka. Wieczór przed odjazdem.
Nim samolot, zdążą się pokłócić parę razy,
pogodzić parę.

Dziennik (06/04/14)

Ogrodnik mówi: dokonali państwo rzeczy zadziwiającej. Ten gatunek wierzby wydawał się nie do pokonania, odporny na każde warunki, przetrzymywał zimę. Nigdy mi nie padła

Dziennik (04/03/14)

To byłby film o przypadku. O małości, która stała się wielkością, by potem na powrót stać się małością. To byłby dramat, nie z supermenami dla wycieczek szkolnych, ale ze zwyczajnymi ludźmi. Wielki film.

Publicystyka (22/02/14)

Rewolucja jest najpiękniejsza, kiedy jest taka świeża. Jeszcze czuć smak zwycięstwa i Bastylia taka w ruinie a potem jest poniedziałek i trzeba wziąć się do pracy.