Granica na Bugu jest granicą mojej wyobraźni.
Kategoria: DZIENNIK
Dziennik. Zapis socjologiczny
w dzisiejszych czasach pełno jest zdjęć, a tu, tu może niektórzy mieli pierwszą fotografię w życiu
Dziennik. O naśladowaniu Marcela
Mała rybareczka wypisywała halibuty kredą na tablicy
Dziennik. O niedopowiedzeniach
lepiej już niech pozostanie przy niedopowiedzeniach
Dziennik nad dziennikami (7)
zapis tego, czego może nie warto zapisywać
Dziennik. O przyjemnościach
łaknienie przyjemności zamienia się w łakomstwo
Dziennik. Martwa natura i pejzaż z królem
martwota dookoła, martwica urzędowa, głowa od zmartwień
Dziennik. Szary
It’s too cold to go outside – odpowiedział starszy pan o zmarzniętych policzkach na pytanie o kawę na wynos
Dziennik. Nic specjalnego (2)
Mam dosyć tego Bacha do przewijania
Dziennik. Nic specjalnego
Już sobie wyobraziłem brodatych hipsterów w ciemnych rajbanach krążących po lesie w poszukiwaniu rydzów.
Dziennik. Ptasi (2)
Modraszki przywiązują się bardziej niż bogatki
Dziennik. Ptasi
chodź, już zielone
Dziennik. Skomlenie
skomlenie lepiej oddaje żałosność tej sceny
Dziennik. Rzeczy ciemne
Telefon prosi byś posegregował w nim ludzi na znajomych i przyjaciół
Dziennik. O prawdziwym zachwycie
Może nie Degas, tylko Andersen?
Dziennik. Radość życia i inne radości
W tym jest cała radość…
Dziennik. Sad
Taki tłum szczęśliwych, to musi być przedsionek
Dziennik. Kroniki upadku, tom 3
stąpając po obsypanym kwiatami korytarzu państwowej instytucji, której dyrektor kończy dziś kadencję
Dziennik. Przystanek
Zimno wyostrza jesień
Dziennik. Żal
przeszłość tak chyżo znika
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu (7)
Powtarzaj szarlotkę jak niemowlę podnoszenie główki
Dziennik. Rzeczy nierzeczywiste
Drogi do bankomatu strzegą trzy koty. Pierwszy z nich to kot Schroegera, nie mylić ze Schroedingerem. On na pewno jest, choć chowa się pod samochód
Dziennik. Wtręt o Księżycu
Dziecko, niedziecko, tymi swoimi błyszczącymi paluchami grzebał w powiekach
Dziennik. Winda
pięć minut sławy
Dziennik. Indian Summer
Stało się to akurat tego dnia, kiedy odnalazłem w chaosie sieci różnobarwnych kaczynów i ucieszyłem się nimi jak dziateczki, co widzą nowe zabawki
Dziennik. Jesień dla niepiszących
myślałem, że tam będą dorośli, ale tacy do trzydziestki.
Dziennik. Utrata
Kolor tęsknoty, kolor smutku, kolor radości
Dziennik. Cyfrowy
W tym miejscu gdzie jesteś. Zero albo jeden.
Dziennik. Jesień dla zwiedzających
Przekleństwo tanich lotów do miejsc o pogodzie zmiennej
Dziennik. Oko cyklonu
Nazywanie godzin, podglądanie ptaków i zadziwienie odmianami śliwek na hali to wszystko dzieje się z tęsknoty za oswojeniem świata
Dziennik. O spacerach, drzewie i wacie
pod drzewem, które wygląda jak Drzewo Życia
Dziennik. Nienazwana
Targ o nienazwanej godzinie. Pierwsze kłótnie. Handlarki wykrzykują do siebie przepisy. Ciągną wózki z dyniami.
Dziennik. Naiwność
Nie bawić się w koloratury, metafory i Bóg wie, co jeszcze.
Dziennik. Kroniki upadku, tom 2
To, że kiedy mnie nie było, zniknął mój ulubiony barista, to tylko jeden z wielu symptomów
Dziennik. Gwiazda zaranna
Nie mogę się oderwać od kadru jak z Hartwiga
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu (6)
Próba opisu rośliny you shu
Dziennik zwyczajny
O chwilowych przyjemnościach codzienności, czyli o tym, o czym nikt oprócz ciebie nie chce czytać.
Dziennik à la Alicja
Przepraszam bardzo się spieszę, muszę zdążyć na zlot buldożków
Dziennik. Notatki z zakupów
Łup, łup – mrożone filety z mintaja uderzyły o taśmę kasy
Dziennik. O czym mówi Ryszard?
Życie dzieje się tu i teraz. Tylko w nim możesz napotkać Rzeczy Naprawdę Wielkie
Dziennik. Arbuz
waga bułgarskich arbuzów, maleńkość niemowląt.
Dziennik. Refren do porannej piosenki urzędnika
Najlepiej biurwą być w Bonn.
Dziennik-sennik (6)
Wiem, że ten koszmar – przenieść się na Włochy – to za karę, bo chciałem napisać, że żałosny wynik żałosnego referendum żałośnie kończy żałosne rządy
Dziennik. Pewien poniedziałek
opis wygląda lepiej niż rzeczywistość
Dziennik. Szpaki
Nieszczęście: wspomnienie czereśni, przemoczone pióra?
Dziennik. Jesień tańcząca i inne notatki
O brwi, nosek, uszy albo linię zgryzu telefony dręczą pytaniami
Dziennik najkrótszy
Czwarta. Płacze. To deszcz.
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu (5)
haiku o gomfrenie
Dziennik. Wiatr z południowego wschodu
niedookreślony stan letnio-jesienny
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu (4)
kiedyś trzeba popaść w przygnębienie, choćby na parę sekund
