Dziennik. Martwa natura i pejzaż z królem

 

(Giorgio Morandi, Martwa natura, 1920, Museo Morandi, Bolonia, źródło: adhikara.com)

 

Belgijski król wpada w belgijską pogodę. Wiatr z północy uderza w betonowe słupki. Jak w Ostendzie belgijsko dżdży, gdy grają belgijski hymn.

Niebo nadal na biurku i natura martwa: martwota dookoła, martwica urzędowa, głowa od zmartwień. Taki nastrój jak na obrazku.

Można za książkę dostać kawę. Ta pani, co przyszła kiedy siedzę z P., chce cappuccino w zamian za „Wiem jak… Sztuka życia”. Widać już niepotrzebna albo nieprawda.

(13.10.2015)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s