Nie wiem, czy chciałem się dowiedzieć tego wszystkiego o Muminkach. Oczywiście świetne są dykteryjki jak ta, że w niemieckim wydaniu z lat pięćdziesiątych Muminki miały mówić paciorek.
Tag: książki
Podchoinkowe (odc. 3)
Straszno mi stawiać tę datę – tak daleko się zajechało już w tym XX wieku i jakoś smutno zarazem
Podchoinkowe (odc. 2)
Iwaszkiewicz z 1926 roku jest antypatyczny. Egocentryk i megaloman. Ciężko brnie się przez jego narzekania a jakby niezauważana, w dali, pozostaje Hania ze swoimi lękami, religijnością, chorobami, melancholią i fulguryną w litrowych butelkach (co to jest fulguryna? jak działa? tego niestety nie napisano w skromnych przypisach).
Podchoinkowe
Kili-Kili…, Mój Syńciu…, Kiciuniu…, Ciupaseczku….
Nieistniejący
Budki telefoniczne na poczcie na ulicy Radości albo w metrze Służew. Wypracowania na papierze kancelaryjnym. Listy czekające w skrzynce. Trzydzieści sześć zdjęć do wykorzystania.
Niezaistniała
Wyobrażona Wa. pułkowników – tych megalomanów sprzed Wielkiej Katastrofy – ustawia się w jednym rzędzie z Rzymem czy Berlinem Speera.
Notatki o kapeluszu
Ta myśl zawsze przy pogrzebach, że tyle narracji umiera z daną osobą i nikt już nigdy jej nie pozna.
Mielonka
„Mięso” dla pensjonarek
O zabijaniu kotów. Rozwinięcie i zakończenie
Miałkość współczesności oddaje doskonale.
O zabijaniu kotów. Wstęp
Zbulwersowana czytelniczka pisze: Mnie też odrzuca tytuł. Jestem miłośniczką kotów.
Lu. fascynujący
Skąd się wzięła stara studnia pod blokiem? Dlaczego jabłonie rosną przy przystanku? Dokąd prowadzi ten bruk, skoro nigdzie nie prowadzi?
Dziennik autora bloga, lat 32 i pół
Boleśnie uświadamia „Dziennik”, że jest tym gatunkiem literackim, który kiedyś nagle się urywa.
Apel o niedyskryminację niedoszłych etnografów
Parska para i pokazuje palcem tytuł.
Jo od Jo.
Dlaczego bohaterowie kryminałów to samotni alkoholicy rozwiedzeni albo uganiający się za tanim seksem? Czy jakaś międzynarodowa organizacja stworzyła takie wytyczne dla piszących kryminały?
Dobre i przyjazne książki. Julia Hartwig (odc. 2)
Teraźniejszość ulic, inaczej niż u Iwaszkiewicza, który odwiedzał Rzym tak dawno, że wszystko zdołało się zmienić
Dobre i przyjazne książki. Julia Hartwig
Jest to dziennik przyjazny dla czytelnika, ciepły i tak naprawdę mało literacki (nie to, co ostre pióro Pilcha, mieszkającego od Julii Hartwig parę przecznic)
Dobre książki. Nieśmiertelność
„I nieśmiertelność dana zbyt pochopnie”
Autor bloga i sztuki piękne
renesans był ulubionym stylem marksistów
Dobre książki w słabych okładkach. Arasse
A nie widać nic
Książki umiarkowane. Serce narodu koło przystanku
to prowincja z mniej mnie interesującej strony Wisły
Dawno temu w Japonii
„Dzielny mężczyzna dotarł w końcu do Kioto, otrzymał rządową posadę i jego życie ułożyło się tak, jak zawsze tego pragnął.”
Królestwo Galicji i Lodomerii, Cesarstwo Ameryk
Całkiem na poważnie, „Cesarz Ameryki” stanowi dla mnie, obok „Jest taki piękny, słoneczny dzień” oraz „Wielkiej trwogi”, tom trylogii chłopsko – żydowskiej, pozwalając obejrzeć źródła resentymentów, które z takim okrucieństwem objawiły się w czasie drugiej wojny światowej.
Lista przebojów Tomasza Transtroemera
Zapewne ostrze krytyki wytaczali ci sami, którzy produkować potrafią osiem tomików wierszy
Dobre książki bardzo. Transtroemer
Nawet o wspomnianych tu molach nadzwyczajnie
Dobre książki. Kore
„Butwiejący pień ciąży mocniej i mocniej”
Biała lokomotywa w kierunku Brooklynu
Stachura działa jak najlepszy antydepresant a jeszcze z melodiami Satanowskiego daje ogromne poczucie chęci życia
Słabe książki. Gejerel
Nie liczcie na monografię!
Dobre książki. Katharsis
O byciu lekarzem na serio
Katastrofa elektrowni atomowej w kulturze ludowej
ulica Karłowicza, trzydziesty kwietnia. Zaczyna padać deszcz. Przyjemny wiosenny deszcz z obłoków z północnego wschodu.
Batman we Lwowie
Nie liczy się prawnicza sofistyka, najważniejsza jest pewność surowej kary dla winnego. To łączy Eberharda Mocka i Edwarda Popielskiego z samotnymi szeryfami Dzikiego Zachodu, ale też z superbohaterami amerykańskiej wyobraźni, choćby Batmanem. Praca w policji dla superbohatera jest tylko przykrywką.
Japonia w sosie własnym
my, z naszą zupą rabarbarową i ziemniakami z koperkiem, nie zdołamy nawet pojąć japońskiej koncepcji ryby i ideologii stojącej za ryżem
Dobre książki. Keret najnowszy w twardych okładkach
Może to ja się postarzałem albo posmutniałem.
Książki całkiem, całkiem. Makowski czyta Tischnera
Rozśmiesza mnie natomiast zbytnia czujność redaktorów: ileż tam synonimów – krakowski ksiądz, krakowski kapłan, krakowski filozof.
Dziennik łączący różne wątki z poprzedniego tygodnia
Jeszcze jednym, opustoszałym znakiem są autobusy z Lu. jeżdżące na plac Wilsona
Dziennik norymberski niekoniecznie na mistrzostwa
pan Frank mógłby o swoim nawróceniu dawać świadectwo – chwała Panu! – na spotkaniach oazy rodzin, sympatycznemu panu Keitel smutno w Boże Narodzenie
Dziennik Pilcha na mistrzostwa
Żyję w mieście, po którym – swoimi drogami w okolicach Hożej – stąpa Pilch. I jest to konstatacja optymistyczna.
Dobre książki. Wielka trwoga (odc. 2)
Stoję do kasy w samie i usiłuję sobie wyobrazić głód.
Dobre książki. Wielka trwoga
Prawdę powiedziawszy, historia jawi nam się jako zbiór opisanych punktów: wybory, bitwa, śmierć.
Wypisy z historii (5)
Nie można się oprzeć wrażeniu, że kłamie.
Wypisy z historii (4)
moment, w którym jeszcze wszystko może się zawalić
Wypisy z historii (3)
Szach Reza Pahlavi uczy o demokracji
Wypisy z historii (2)
„Będąc u władzy, nawet poczciwa gospodyni domowa bez skłonności do okrucieństwa może nakazać rzeź tysięcy i tysięcy oszalałych dzieci”
Wypisy z historii (1)
Książę Sihanouk rozpaczający nad brakiem świeżego foie gras
Opowieść o chciwości, terrorze i bohaterstwie
Chodząc po mieście na literkę B. niełatwo nie zarazić się Kongiem
Sztuka z natury rzeczy elitarna
Jeśli poeta jedzie na wczasy do Tunezji automatycznie musi zamyślić się nad Kartaginą i stworzyć coś wielkiego o Hannibalu. Jeśli siedzi na polskiej prowincji opisuje poetycko dworki
Nowy wspaniały, ale dość ponury
Och, jakże naiwni wydają się ci polscy politycy, którzy jednomyślnie wepchnęli nas do Iraku, dając się nabrać na baśnie o zdrojach ropy wytryskującej prosto w Płock
Kryminał o polskim lotnictwie (bez brzóz)
tyle ostatnio o trumnach i skrzydłach było mowy
Miedzianka i inne byty nieistniejące
Pasjonująca opowieść o nieistnieniu.
Niemiecka jesień, warszawska wiosna
Tak sobie wyobrażam Jaspersa, gdy gdzieś, w jakimś salonie, popijając Kaffee mit Sahne, przyznaje się do winy.
Pociągiem po Czechach
Pamiętajcie: ta z pieczątkami!
