Chinki w różowych kapelusikach chodzą krokiem jeziorno-łabędzim, kiedy ich surowi mężowie fotografują postumenty.
Tag: Warszawa
Dziennik spomiędzy miast
A może szczęśliwym można być w Garwolinie?
Dziennik (17/09/14)
Dziewczyna wyprowadza dwa charciki:
jeden księżycowy, drugi z lawy.
Dziennik (15/09/14)
Te wszystkie zapiski, notatki z kawiarni, raporty ze snów i jawy, bzdurne opowiadania ze szczegółami służą tylko temu, żeby nie popaść w przestrach przed wronim cieniem
Dziennik. Baśń azjatycka
odrobina, która się mieści między cością a nicością
Dziennik (06/09/14)
Panuje tu taka synestezja, że nawet zwykłych ziół kupić nie sposób. Bazylia jest pomarańczowa, mięta – cytrynowa a szałwia – ananasowa.
Dziennik (01/09/14)
Ćwiczenia z bycia współczującym Buddą
Dziennik (29/08/14)
Pisze R. w tak pięknym dniu: a jeśli już asteroida leci w kierunku Ziemi?
Sylwia Chutnik, W krainie czarów, Znak 2014
w ogóle nie wierzę w to, że są książki dla kobiet i książki dla mężczyzn. Książki są dobre lub złe
Dziennik (08/08/14)
Biorę pod uwagę możliwość Mona Lisy przy ulicy Aspekt.
Dziennik. Lato II
Wszyscy oddychali ciężko
O mitach
Rytuał jest upamiętnieniem mitu.
Dziennik. Lato
Nowym Światem jechał z ananasem, ten rowerzysta, intelektualista pi….lony w okularkach
Publicystyka (24/07/14)
Uśmiechnięty powstaniec rzuca uśmiechniętemu Niemcowi koktajl radosnego Mołotowa. W naszej zabawie nawet krew się nie rozbryzguje i wszyscy są weseli
Dziennik w okrutnych czasach
Internet, facebook, obojętność
Dziennik (19/07/14)
chmura grillowanych żeberek
Dziennik. Próby dziennika
Patrzy na mnie z jej pleców ogromny motyl ludzkimi oczyma. Motyl ma korpus przebity mieczem. Między łopatkami kapie krew. Całe szczęście na łydce obok śpieszy się królik od Alicji.
Dziennik (08/07/14)
najkrótsza definicja miasta
Dziennik (03/07/14) z ćwiczeniami stylistycznymi
On, wielki, nieszczęśliwy chrząszcz
Dziennik (06/06/14)
Obserwujesz u siebie więcej cynizmu i czujesz się pozbawiony złudzeń?
Dziennik (05/06/14)
Pojawiają się w okolicach baru, w którym zamiast cukru dodają do koktajli sweet barmański z syropu trzcinowego.
Dziennik (29/05/14)
Kobieta robi sweter z biało-perłowej wełny
Dziennik (20/05/14)
kłębki małych dusz
Dziennik (18/05/14)
Nad naszym obiadem czuwa bóg witalności, jego trąba ciekawska między nami na zdjęciach.
Dziennik (17/05/14)
Jedziemy tramwajem od tamtej strony, uczepieni krzeseł, podłóg i framug, także siebie nawzajem
Dziennik (16/05/14)
jadę pociągiem który się zapala
cierpi na zapalenie pociągu
Dziennik (13/05/14)
Osiem muzułmańskich dziewcząt w chustach piło zielone koktajle w meksykańskiej knajpie
Dziennik (10/05/14)
takie wielkie betonowe zagubienie
Dziennik (07/05/14)
Mam problemy z zachwytem
Dziennik (05/05/14)
Frrr. Stado Hiszpanek w wełnianych czapkach przepłasza ptaki.
Dziennik (25/04/14)
Zwykle na wiosnę przechodzimy mostem na tamtą stronę do innego miasta
Dziennik (03/04/14)
Kosy dzieliły chleb
Dziennik (21/03/14)
W słońcu było tyle soku
Dziennik (19/03/14)
Jerozolima musi być gdzieś koło haemu
Dziennik. Wieczór w Wa.
Obserwują mnie obsesyjnie satelity.
Na wyburzenie wiaduktu Powązkowska-Maczka
Pokłuty kilofami nad nieistniejącą Rudawką
Dziennik (25/02/14)
Wylewa się słońce na przybrudzony chodnik
Dziennik (17/02/14)
Błoga jest ta niewiedza: co przed nami czyha
Dziennik (06/02/14)
trasa aka trasa aka
Dziennik (05/02/14)
Nagłe pojawienie się mew/rybitw nad Nowym Światem.
Dziennik (18/01/14)
Obserwował wszystkich znad kurczaka o konsystencji śluzu
Dziennik (15/01/14)
Pierwszy jasny wieczór w tym roku – pomyślał i postanowił wrócić innym autobusem i pójść jeszcze do samu. Nie mylił się, już od przystanku, zima pachniała tam ciasteczkami.
Dziennik (06/01/14)
zobaczyłem owczy zad
Dziennik (26/12/13)
Królik, którego potrącił samochód jadący przed nimi, przez chwilę wirował wokół własnej osi na jezdni.
Dziennik. Samochodowy
Teraz do domu jadą po białym. Jak się obudzą będzie już po śniegu.
Dziennik. Poranki
Poranek mokry, zachmurzenie całkowite.
Dziennik. Początek listopada, wczesny wieczór, widok z ulicy Trębackiej w kierunku południowo-zachodnim
ratunku wołają księgowi w oknach
Fikcje 2
Zjawiał się popołudniami jesienią, gdy było już ciemno.
Fikcje 1
Pomnik zmarnowanego życia
Dziennik (16/11/13)
rozkoszujemy się temperaturą powyżej zera i wdychamy benzynę
