Dziennik (02/07/13)

Jasny zmierzch nad polami Flandrii:
nie ma kwiatów na powitanie.

Arabskie dziewczęta uśmiechają się nieśmało,
ich absztyfikanci czekają przy wyjściu.

Podróż do daleko

Miasto tylko przejazdem. Nie odzywało się, obraziło się, że nie wysiada na stałe. Gazety w kiosku kupił, kawę. Miasto nic.

Dziennik. Przemyśl

Podkarpacie musi być strasznie daleko. Myślę sobie, szukając za siedmioma górami, autobusu albo pociągu. Pociąg przyjeżdża na czwartą rano. Może z Pingyao do Xi’anu? Już mi pachną kurze łapki. A to tylko z Przemyśla.

Podróż na Wyspę (16)

Na koniec, ostatni wieczór na Wyspie, było Mondello. Pachniało szamponem. Patrzyliśmy na morze i górę, i ludzi jak mrówki i jedliśmy babeczki poziomkowe

Podróż na Wyspę (9)

Pani Francuzka nie może się nadziwić: robiąc zdjęcia, niebezpiecznie zbliża się do brzegu krateru. Pan przewodnik opowiada: tu się żyje tylko tu i teraz.

Podróż na Wyspę (6)

Otwieramy okno. Morze gwałtownie wdziera się do niego. Rozbija się o kamienie, kołysze nas do snu. Wynajmę go znowu, gdy nauczę się pisać wiersze albo chociaż powieści.

Dziennik. Antybiotyki

pociąg wprawdzie nie zatrzymywał się, ale w koninie dosiadł się rosjanin. że rosjanin znać było po potężnej futrzanej czapie odcinającej się od zieleniejącego krajobrazu.

Podróż do Chin. Alfabet

Z tych wszystkich świątyń, bram i pawilonów (podobnie zresztą jak w Pałacu Letnim) największa pozostaje mi fascynacja poezją nazw: Najwyższa Harmonia, Słuchanie Wilgi, Literacka Chwała, Niebiańska Czystość, Kształtowanie Charakteru, Podziwianie Księżyca.

Dziennik Rzymski, maj 2012

Im bardziej staramy się utrwalać, nadawać nieśmiertelność poprzez zapiski, zdjęcia, kolekcje, tym bardziej teraz nam umyka, tym bardziej znika. Jakby boleśniej pokazując nieskuteczność naszych działań.

Sierpc

Widziałem wiele weselszych miast także na Nizinie Mazowieckiej. Przygnębin