Płockie. Przewodnik

Najpierw jest widok  na Wisłę niewielkomiejski. Rozległe piachy, rzeka, łodzie, a potem – jak z Męćmierza – krajobraz sadów i pól. Długo, po horyzont, taki uspokajający. Małe domki.

Katedra przytulna swoim średniowieczem rozweselonym Młodą Polską na suficie. Nawet królewski sarkofag w bocznej kaplicy unika wawelskiego patosu. Zresztą w głowie Demarczyk i Radek śpiewają wesoło o narodzinach, które miały miejsce przy ulicy Tumskiej.

W muzeach oglądasz eksponaty i jesteś eksponatem. W diecezjalnym przerwaliśmy poranne mycie okien, w mazowieckim – przypadało 0,67 turysty na kustosza. Diecezjalne okazało się uroczym muzeum, takim z XIX wieku , gdzie rogi tura obok pasów kontuszowych, a obrazki lokalnych malarzy obok prawdziwych arcydziełek. A część ze skarbcem – zapierająca dech.

Zawsze chciałem zobaczyć hermę św. Zygmunta. Naprawdę – wpatrywałem się w nią w podręcznikach od historii.

Muzeum Mazowieckie i secesyjne wnętrza nie ustępują Wiedniowi i Brukseli. Wzrok trójki kustoszy wędruje za tobą. Przybycie turystów prawie jak spotkanie ufo.

Czy ktoś się już zastanawiał (temat na doktorat), co sprawiło, że w Płocku, na początku XX wieku, i Faustyna Kowalska, i Maria Franciszka Kozłowska. Czemu tam nagle powrót do mistycyzmu?

Do tej dwójki dodałbym Broniewskiego.

Uliczki jakby żywcem wyjęte z czasów, gdy Królestwo Polskie i szykuje się już rewolucja 1905 roku.

Katedra Mariawitów: kolejny must see, odkąd sześć lat temu wypożyczyłem z BUWu i przeczytałem całą półkę o mariawityzmie.

Na koniec jest widok na Wisłę.

Przewiduję modę na Płock.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s