Dziennik. Bagaże

Zapach żelazka. Wieczór przed odjazdem.
Nim samolot, zdążą się pokłócić parę razy,
pogodzić parę.

Dziennik (06/04/14)

Ogrodnik mówi: dokonali państwo rzeczy zadziwiającej. Ten gatunek wierzby wydawał się nie do pokonania, odporny na każde warunki, przetrzymywał zimę. Nigdy mi nie padła

Dziennik (04/03/14)

To byłby film o przypadku. O małości, która stała się wielkością, by potem na powrót stać się małością. To byłby dramat, nie z supermenami dla wycieczek szkolnych, ale ze zwyczajnymi ludźmi. Wielki film.

Dziennik (30/01/14)

te zagubione sprzedawczynie, co już nie wiedzą czy mają sprzedawać książki czy podawać kawę

Dziennik (25/01/14)

Białe pola wielkich równin. Stacja centralna, centralna magistrala. Pociąg ma opóźnienie siedemdziesiąt minut. Mróz jest szklany, las przezroczysty, dym koronkowy. Potem zamieć za Opocznem.

Dziennik (21/01/14)

Kiedy uwolnią się z firmowych koszul w kolorze latte, firmowych uśmiechów i podrygów, wychodzą drobnym kroczkiem prosto w zimę