Dziennik z pierwszej podróży na Kretę (09/04/14)

VI. Mity

Zeus, ceramiczny bóg-byk, porywa lekkomyślną, niewinną Europę.

Pachnie rumiankiem.

Tymczasem o poranku niczego niespodziewająca się zwiewna Francuzka kosztuje francuskie ciasteczko. (Jak można się spodziewać, następnego dnia, już się nie zjawi na śniadaniu).

VII. Ptaki

Najodważniejszy był ten bez prawej łapy. Po marmurowych blatach, oparciach krzeseł, zaglądał do przewodników, do talerzy, do kawy.

Aż krzyczy ze złości papuga w klatce za barem.

VIII. Projekty

Kiedyś to były labirynty. Tablice głoszą, że Retimno wyremontowano w ramach perspektywy dla peryferii. Równo ułożona kostka brukowa świadczy o tym, ozdobny pas białego rozdziela chodnik lewy od chodnika prawego, kamienice takie piękne, że z makiety. Do tego opisy o przewidywanych funkcjach kulturalnych najnowszych zabytków zbudowanych z pieniędzy Wenecjan albo innych mieszkańców Hamburga, Zagłębi Ruhry i Saary. Niektóre już nieczynne: koniec perspektywy. Wyimaginowany świat funduszy europejskich.

IX. Znowu mity

Rozmawiają nad przystawkami:
Kreteńczycy ciągle jedzą szpinak. Teraz już wiem, skąd u Zeusa tyle siły.

Ζεύς Ποπαυ.

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s