Podsumowanie 2015. Księgarnia

 

 

(Książki najlepsze zapisano wytłuszczonym drukiem).

Węszenie po księgarniach. Każdy rok przynosi jakieś nowe odkrycia, jakiś zachwyt nad słowem. Tylko wciąż obawa, że czasu nie starczy, listy lektur rosną, nawet zasada, że nie kupuję, póki nie przeczytam, zaczyna brać w łeb. Ale one tak pociągająco pachną.

W tym roku odkrycia były trzy, ale od razu trafiające w sedno. Kawafis (tutaj) i Sylvia Plath (tutaj, jej dziennik wciąż niedokończony, pięć stron dziennie porzucone, na próżno wołałem do ciebie, Sylvio!): oboje w odpowiednim czasie i miejscu. Poezja dalekowschodnia w przekładach Miłosza (tutaj), do zachwytu nad którą dorosłem w tym roku (podobnie jak do dalekowschodniego malarstwa, ekspresjonistycznych aktów oraz klasycznej fotografii, takiej jak u Andre de Dienesa lub Imogen Cunningham) pozwalała obcować z pięknem w stanie czystym (tutaj: doskonały zbiór tekstów).

Wciąż czytałem Prousta (tutaj). Wciąż musiałem odpowiadać na pytanie, dlaczego nie pójdę do biblioteki i nie wypożyczę reszty tomów, żeby dokończyć, i odpowiadałem tak samo: że chodzi o celebrację, radosne oczekiwanie na kolejny tom i powrót do narracji, o naśladowanie radości Jarosława i Hani, gdy czytali świeżutkiego Prousta.

Z Jarosławem i Hanią też się nie rozstałem. Myślałem o nich często. Okazją do tego był zarówno kolejny tom ich listów (tutaj), płyta Mirosława Czyżykiewicza (tutaj), jak i nowe książki. Anna Król nie ustawała w wysiłkach promowania Jarosława. Choć sama książka (tutaj) nie ujęła mnie, to jesienią o Iwaszkiewiczu było wszędzie: na pierwszych stronach gazet, w radiu, w witrynach księgarni. Po cichu, wydana przez niszowe wydawnictwo „W podwórku”, przeszła za to doskonała książka o Jarosławie: „Fuga przemijania” Józefa Majewskiego (tutaj), jedna z najpiękniejszych czytanych przeze mnie w tym roku lektur.

Może taki wiek, ale w książkach szukałem odpowiedzi o złu i dobru, o sensie słów. Sięgałem więc po psychologów, ewolucjonistów (świetna „Człowiek. Biografia„, tutaj), lingwistów (tutaj), chcąc odnaleźć jakiś klucz do rozumienia świata, a może nawet siebie. Unde malum? Skąd zło?Dużo było o Polsce, chyba coraz więcej, niestety, będzie o Polsce: o naszej głupocie (tutaj), o Polakach-katolikach (tutaj), ale nie można mówić o Polsce, tak mi się wydaje, bez fundamentalnej pracy Jana Sowy (tutaj).

Ukazał się trzeci tom antologii „100/XX” (tutaj) i mam wrażenie, że jest lepszy od wcześniejszych, niemniej w moim rankingu najważniejszych? najlepszych? umieszczam inne tytuły. „13 pięter” (tutaj) Filipa Springera to książka bardzo potrzebna, jeśli chcemy dyskutować o bilansie ostatniego dwudziestopięciolecia. „Ziarno i krew” (tutaj) Dariusza Rosiaka uparcie przypomina, że na Bliskim Wschodzie giną pojedynczy ludzie z imionami i nazwiskami, a nie anonimowe postaci z wiadomości. Z kolei „1945. Wojna i pokój” (tutaj) Magdaleny Grzebałkowskiej sprzeciwia się biało-czarnemu patrzeniu na historię Polski, który to sposób zdobywa coraz więcej zwolenników, a swoich popleczników ma wśród decydentów. Nie przeczytałem jeszcze reportażu Jarosława Mikołajewskiego z Lampedusy. Znając teksty autora, spokojnie zostawiam miejsce dla niego na czele rankingu.

Żałuję: na prozę nie starcza czasu, rzadko da się przemycić tylko czasem jakieś opowiadania. Jeśli pięciomiesięczne nasciturusy mogłyby zapamiętać czytane nad nimi na głos słowa, to nasze dziecko wyrosłoby na miłośnika twórczości Tove Jansson, której wspaniały tom opowiadań „Wiadomość” (tutaj) czytałem w ten sposób. Na marginesie A. namawia mnie teraz do recenzowania książek dla dzieci. Czy kogoś zainteresowałoby, co sądzę o „Biedronce” i „Bardzo głodnej gąsienicy”? Czy mnie by to zainteresowało?

(Dopisane: nie myliłem się, co do „Wielkiego przypływu” (tutaj))

 

(źródło: tumblr.com)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s