całą swoją istotą zdawało się muzeum świadczyć o kolejowym upadku, o kolejowej niemocy, o końcu kolejowego świata
Tag: ja
Biała lokomotywa w kierunku Brooklynu
Stachura działa jak najlepszy antydepresant a jeszcze z melodiami Satanowskiego daje ogromne poczucie chęci życia
Katastrofa elektrowni atomowej w kulturze ludowej
ulica Karłowicza, trzydziesty kwietnia. Zaczyna padać deszcz. Przyjemny wiosenny deszcz z obłoków z północnego wschodu.
Dziennik w innych fragmentach (sobota rano)
Jest uroczysty ranek i babcia w białej bluzce karmi gołębie. Posłuszne stadko. Rozsypuje im czerwone tabletki trucizny na szczury.
Dziennik w innych fragmentach (piątek)
Ach jakże się myli Pawlikowska, w jakim błędzie jest Jasnorzewska. Mniej więcej od pół doby usiłuję żyć bez powietrza.
Dziennik w innych fragmentach (środa i czwartek)
Gdy będę starym sklerotykiem, w moim umyśle będą się łączyć ze sobą i tworzyć hybrydy
Dziennik w innych fragmentach (wtorek)
Burza mruczy w dali jak ponadmiejski kot
Dziennik w innych fragmentach (niedziela)
Zbawić i zabawić mają w sobie ten sam rdzeń. Frapujące, a może nawet zabawne?
Obroty rzeczy użytkowych
wszędzie krwawe ślady truskawek
Dziennik w innych fragmentach (4)
A czy to jeszcze religia, jeśli nie pociesza?
Dziennik w innych fragmentach (3)
widmowość jako cecha mojego z Lu. związku.
Dziennik w innych fragmentach (2)
Dzień przed ślubem Jo. Artur Rojek odszedł z „Myslovitz”
Dziennik w innych fragmentach (1)
Pogoda dobra Portugalczykom na kaca, takie zastój i zasnuj panuje.
Dziennik niekibica na mistrzostwa (6)
Wszystkie serwisy radiowe i internetowe zaczynały się od zdania, że dzień bez meczu
Dziennik łączący różne wątki z poprzedniego tygodnia
Jeszcze jednym, opustoszałym znakiem są autobusy z Lu. jeżdżące na plac Wilsona
Dziennik we fragmentach
Po powrocie z Lubuskiego skarżyła się, że cierpi na jetlag
Dziennik, zwyczajny dziennik
Kiedy skończyłem wycierać, pomyślałem, że napiłbym się kawy. Właśnie dochodziła ósma
Stanisław Kostka
Czułem momentami, że jakaś denominacja inna, obrządek odmienny. Wnętrze kościoła październikowe: proste kształty modernistycznego wnętrza przykryła warstwa flag, chorągwi, pstrych witraży i odpustowych obrazów.
Dziennik niekibica na mistrzostwa (3)
Polskie piwo pije Grek. Jeden właśnie o mały włos nie wpadł pod sto jedenaście.
Reportaż ślubny z widokiem
Stąd każdy pociąg jedzie do Wa. a każda lokomotywa jest biała
Czwartek, druga połowa maja (2)
Mogę być Odysem. Przywiążę się do krzesła i będę słuchał syren
Koniec księgarni w Lu. (2)
Spis księgarni mojego dzieciństwa
Koniec księgarni w Lu.
Teraz ciągle wracam do swojego miasta z wyrzutem.
Piątek, środek maja
Nawet czosnek kwitnie dzisiaj na Placu Grzybowskim
Objazd
Jakieś łapska obłapiały jego książkę, marynarkę, torbę.
Ania
Właśnie wyszedł pierwszy numer „Tele Tygodnia”
Fragmenty. Upał
Kąpiące się z Metropolitan.
Fragmenty, których nie było
Mówisz, że pisanie bloga to tylko strata czasu
Stare dobre czasy, czyli autor bloga na współfinansowanym seminarium
– Stopień implementacji powiązany jest z zakresem inkluzji społecznej. – odpowiedział działacz społeczny, dopychając chlebek z bazylią i grillowanym bakłażanem koreczkiem z szynką parmeńską.
Makatka z Wen Jiabao
Przemknął mi premier Chin. Mao go widać w limuzynie
Letnisko Sobibór
kornik drąży wytrwale zapach śmierci
Przechodnie
chodzić po śladach, mimo to się cieszyć
Rano
Powrót do obrazów prostych. Jak z elementarza.
Bezradność, czyli dlaczego samemu nie można wszystkich uczynić szczęśliwymi
Pojawiają się, są strasznie ważni i nagle odchodzą, szybkim krokiem w drugą stronę. I dobrze wiesz, że nie możesz nic zrobić, że ich nie zatrzymasz, bo tylko jeden raz i tylko jedna historia.
Przedstawienie Hamleta na przystanku Muranów
zaczytywał się w kolejnym odcinku miejscowej wersji Antygony
Fragmenty. Trzynasty, czternasty, piętnasty, szesnasty
Odszczekać się marnej pogodzie chciałbym.
Pamiątka z Cheshire
Kot w Ś. wybrał kulistość jako swoją drogę do doskonałości
Autor bloga i jego nieczyste sumienie
Wije się wij w czyśćcu
Fragmenty. Autokorekta
Tak się zagalopował w poprawianiu tekstu, że nie zauważył, że wjazd już do Jerozolimy
Stan gniazd tworzonych: marny
Rytuał tak jak ja z kawą
Stan literatury tworzonej: mierny
Rzygam przypisami
Fragmenty. Zamknięcie stacji
Ciepły oddech na paznokciach
Urzędników zabawy literackie
Przecież się nie przyznam do siekiery schowanej pod kurtką.
Przypisy do rozdziału czwartego
oschłym garamondem
Wszystko to, co miałem napisać, ale nie miałem do tego ostatnio głowy
Miałem napisać, że powinno mnie cieszyć, to co robię, ale mnie zupełnie nie cieszy.
Autor bloga koło czternastej pije trzecią kawę i oddaje się refleksji nad przygnębiającą rzeczywistością
U mnie taki nieżyć, że gorzej niż nosa nieżyt
Fragmenty. Odwilż
Ciągle ten sam problem (dobro równa się piękno) ze świetnymi poetami – zdrajcami, aktorami bez sumienia i świętymi w lukrze
Oczekując we wciąż padającym śniegu na autobus, który nie wiesz, czy przyjedzie
wyrasta biała góra
Fragmenty do opowiadania, które nie powstanie
Przypominała z tego uśmiechu Tę, do Której przez Śnieg, ale to nie była ta, i to było dawno
Motorynka
mała rozbita motorynka z wielkim żalem nad sobą.
