Autor bloga i jego nieczyste sumienie

Bieganie, nabieganie, żeby spowiedź. Nagrzeszenie to nabieganie teraz. Tutaj do siedemnastej, tutaj remont, tutaj grzesznicy w kruchcie na grzeszników wilkiem. Tutaj nie lepiej. Lepiej nie.

U dominikanów wij gigant w nawie prawej i lewej. Po schodach ze schodów. Sto sześćdziesiąt par odnóży policzył sąsiad zza nagrobka. Aj a jak o 19 wyjdą? Wije się wij w czyśćcu.

Już osiem maszyn konfesjonałów parowych, stukot i pokut pukot. A tu stanie, skruszenie, kierują z końca, prawie już w nawie, klęk, amen.

(Zagadka: lekturę czyjego dziennika rozpoczął autor bloga?)

Dodaj komentarz