Całkiem na poważnie, „Cesarz Ameryki” stanowi dla mnie, obok „Jest taki piękny, słoneczny dzień” oraz „Wielkiej trwogi”, tom trylogii chłopsko – żydowskiej, pozwalając obejrzeć źródła resentymentów, które z takim okrucieństwem objawiły się w czasie drugiej wojny światowej.
Autor: kozmo
Lista przebojów Tomasza Transtroemera
Zapewne ostrze krytyki wytaczali ci sami, którzy produkować potrafią osiem tomików wierszy
Podlasie podróżne. Synestezja
Jak te dzieci będziemy w starych albumach przyglądać się starym fotografiom, zastanawiając się, co się stało tego lata
Podlasie podróżne. Oskar Sosnowski
Żelbetonowa wariacja na temat San Rocco.
Podlasie podróżne. Landszafcik ze świadkami Jehowy
W miejscowości Nowodworce bruk, dzieci kąpią się w rzece, piach, a do drewnianego domku wchodzą dwaj świadkowie Jehowy w pastelowych garniturach.
Południca
Austriak czyta Handelsblatt i widelec w ciasto wbija pod kątem prostym
Dobre książki bardzo. Transtroemer
Nawet o wspomnianych tu molach nadzwyczajnie
Dobre książki. Kore
„Butwiejący pień ciąży mocniej i mocniej”
Dziennik w innych fragmentach (polowanie na mole)
Stanąłem na krześle, na palcach i raz dwa, z nocnego motyla pozostaje ślad.
Dziennik w innych fragmentach (okolice skweru Hoovera)
Dzieci nie dorastają do lady lodów. Bezradnie wspinają się na paluszki. Nie dla nich kulki ma kobieta o obfitym biuście. Niektóre płaczą. Inne nawet nie widzą ile smaków tracą. Rozbawione przedszkolanki przyjmują zakłady.
Piosenka poranna autorstwa A.
zamknąłeś mi drzwi tuż przed nosem
Kącik porad dla neurotyków
Siedź prosto, zajadaj papkę i ciesz się spokojem
Prymasa Tysiąclecia
I ciągnie lasem od Kampinosu i rozmazuje się mokry świt na przedniej szybie.
Biała lokomotywa nie istnieje
całą swoją istotą zdawało się muzeum świadczyć o kolejowym upadku, o kolejowej niemocy, o końcu kolejowego świata
Biała lokomotywa w kierunku Brooklynu
Stachura działa jak najlepszy antydepresant a jeszcze z melodiami Satanowskiego daje ogromne poczucie chęci życia
Słabe książki. Gejerel
Nie liczcie na monografię!
Dobre książki. Katharsis
O byciu lekarzem na serio
Katastrofa elektrowni atomowej w kulturze ludowej
ulica Karłowicza, trzydziesty kwietnia. Zaczyna padać deszcz. Przyjemny wiosenny deszcz z obłoków z północnego wschodu.
Dziennik w innych fragmentach (odwiedziny M.)
Kulturalny …
Dziennik w innych fragmentach (sobota rano)
Jest uroczysty ranek i babcia w białej bluzce karmi gołębie. Posłuszne stadko. Rozsypuje im czerwone tabletki trucizny na szczury.
Dziennik w innych fragmentach (piątek)
Ach jakże się myli Pawlikowska, w jakim błędzie jest Jasnorzewska. Mniej więcej od pół doby usiłuję żyć bez powietrza.
Dziennik w innych fragmentach (środa i czwartek)
Gdy będę starym sklerotykiem, w moim umyśle będą się łączyć ze sobą i tworzyć hybrydy
Batman we Lwowie
Nie liczy się prawnicza sofistyka, najważniejsza jest pewność surowej kary dla winnego. To łączy Eberharda Mocka i Edwarda Popielskiego z samotnymi szeryfami Dzikiego Zachodu, ale też z superbohaterami amerykańskiej wyobraźni, choćby Batmanem. Praca w policji dla superbohatera jest tylko przykrywką.
Dziennik w innych fragmentach (wtorek)
Burza mruczy w dali jak ponadmiejski kot
Japonia w sosie własnym
my, z naszą zupą rabarbarową i ziemniakami z koperkiem, nie zdołamy nawet pojąć japońskiej koncepcji ryby i ideologii stojącej za ryżem
Dziennik w innych fragmentach (niedziela)
Zbawić i zabawić mają w sobie ten sam rdzeń. Frapujące, a może nawet zabawne?
Wojciech Cejrowski czyli z kamerą wśród zwierząt
on jest białym chrześcijaninem, który wie lepiej, który może okazywać im pogardę
Obroty rzeczy użytkowych
wszędzie krwawe ślady truskawek
Dziennik niekibica na mistrzostwa (7)
tam, gdzie zwykle stał samochód z biało-czerwonymi gadżetami w promocyjnych cenach, dziś stało auto z gadżetami czarno-czerwono-złotymi, z Siedlec
Dz.U. Pictures presents „Chwała dziwkom”
Powinno brzmieć „Chwała dziwek”, a właściwie – szukając odpowiednich synonimów „Godność dziwek”.
Dziennik w innych fragmentach (4)
A czy to jeszcze religia, jeśli nie pociesza?
Edward Stachurski w tulipanach
Gdyby głupota potrafiła kwitnąć dosłownie, a nie w przenośni, na kwiatowym dywanie przed Pałacem Potockich nowożeńcy robiliby sobie sesje ślubne.
Dziennik w innych fragmentach (3)
widmowość jako cecha mojego z Lu. związku.
Dziennik w innych fragmentach (2)
Dzień przed ślubem Jo. Artur Rojek odszedł z „Myslovitz”
Dz.U. Pictures presents „Nie ma tego złego”
Duński dramat (nawet jak piszą, że komedia, wiadomo, że dramat)
Dziennik w innych fragmentach (1)
Pogoda dobra Portugalczykom na kaca, takie zastój i zasnuj panuje.
Dobre książki. Keret najnowszy w twardych okładkach
Może to ja się postarzałem albo posmutniałem.
Książki całkiem, całkiem. Makowski czyta Tischnera
Rozśmiesza mnie natomiast zbytnia czujność redaktorów: ileż tam synonimów – krakowski ksiądz, krakowski kapłan, krakowski filozof.
Dziennik niekibica na mistrzostwa (6)
Wszystkie serwisy radiowe i internetowe zaczynały się od zdania, że dzień bez meczu
Dziennik łączący różne wątki z poprzedniego tygodnia
Jeszcze jednym, opustoszałym znakiem są autobusy z Lu. jeżdżące na plac Wilsona
Dziennik we fragmentach
Po powrocie z Lubuskiego skarżyła się, że cierpi na jetlag
Dziennik niekibica na mistrzostwa (5)
Klasku, klasku Polska
Dziennik, zwyczajny dziennik
Kiedy skończyłem wycierać, pomyślałem, że napiłbym się kawy. Właśnie dochodziła ósma
Dziennik niekibica na mistrzostwa (4)
Wypuszczali nas z pracy pół godziny wcześniej, bo MECZ
Dziennik norymberski niekoniecznie na mistrzostwa
pan Frank mógłby o swoim nawróceniu dawać świadectwo – chwała Panu! – na spotkaniach oazy rodzin, sympatycznemu panu Keitel smutno w Boże Narodzenie
Stanisław Kostka
Czułem momentami, że jakaś denominacja inna, obrządek odmienny. Wnętrze kościoła październikowe: proste kształty modernistycznego wnętrza przykryła warstwa flag, chorągwi, pstrych witraży i odpustowych obrazów.
Dz.U. Pictures presents „Projekt NIM”
Dla mnie jest nie tyle opowieścią o relacji człowieka i zwierzęcia, co historią o braku etyki w nauce.
Dziennik niekibica na mistrzostwa (3)
Polskie piwo pije Grek. Jeden właśnie o mały włos nie wpadł pod sto jedenaście.
Dziennik Pilcha na mistrzostwa
Żyję w mieście, po którym – swoimi drogami w okolicach Hożej – stąpa Pilch. I jest to konstatacja optymistyczna.
Dobre książki. Wielka trwoga (odc. 2)
Stoję do kasy w samie i usiłuję sobie wyobrazić głód.
