Myślałem dotychczas, że poeci umierają w wieku miłoszowym
Tag: ja
Dziennik (27/08/13)
Odnalazłem Cię. Jak mógłbym Cię porzucić
Dziennik (22/08/13)
Postanowiłem wymyślać wiersze, coś na kształt heaneyów i larkinów
Dziennik (21/08/13)
Trzysta siedemdziesiąt jeden tysięcy dwieście trzydzieści kilometrów jest ode mnie Księżyc – podpowiada mi mój nowy telefon
Dziennik (19/08/13)
Siedem. Kupić mieczyki. Może jutro
Dziennik (17/08/13)
Fale na Rybnej
Dziennik (16/08/13)
Zamykam się w izolatce na pustym piętrze
Dziennik (14/08/13)
Z Babel albo z Babilonu?
Dziennik (13/08/13)
Włoska rodzina wsiada do autobusu: jednakowo oprawione niebieskie oczy
Dziennik albo zapis
jadę na dwa dni do Tajlandii przez Ciecierzyn w wagonie sypialnym
Dziennik (09/08/13)
Tak mnie to wszystko martwi, że biegnę do kuchni przygotować wysokokaloryczne ciasto z herbatników, mleka w proszku, margaryny i kakao, żeby było gotowe jak wrócisz.
Dziennik (07/08/13)
Mieszkańcy miasta umierają na spiekoty
Dziennik pisany na Podkarpaciu
zmieniają się nazwiska w dowodach, miasta zamieszkania, adnotacje: stan cywilny
Dziennik w trakcie czytania czerwcowego numeru „Dialogu”
To niebo pachnie mi goframi.
Dziennik (01/08/13)
Omija ludzi jak pionki i biegnie do dwieście siedemnaście
Dziennik (31/07/13)
– Proszę sztukę – powiedział niemiły kelner, podając w ciepłej bułce sztukę mięs
Dziennik (28/07/13)
Jak pasikonik w pudełku po brzoskwiniach
Dziennik (26/07/13)
Ten mały świat, co nie wystarcza i Nowy Świat, ten tam, daleko
Dziennik dni niezaistniałych
wita mnie łopatka wieprzowa na stacji Ratusz
Dziennik (21/07/13)
Wódkę w filiżaneczce do espresso popija
Dziennik (18/07/13)
miasto zupełnie peut-être
Dziennik (15/07/13)
Siedem miliardów, a nie ma z kim porozmawiać
Dziennik (10/07/13)
Białe szybowce krążą nad lawendą.
Dziennik (04/07/13)
Na wyspę zajęcy spójrz, gdy samolot w Zaventem kołuje już do pasa startowego. To taki duży zielony trójkąt pomiędzy asfaltem.
Dziennik (03/07/13)
Wieczorem abdykował król. Powinny być (lub bić) pioruny przynajmniej prosto w szczyt pałacu, tymczasem nadal było jedynie nieprzyjemnie szarawo. W pociągu do Gandawy nikt nie lamentował, że nie ma króla.
Dziennik (02/07/13)
Jasny zmierzch nad polami Flandrii:
nie ma kwiatów na powitanie.
Arabskie dziewczęta uśmiechają się nieśmało,
ich absztyfikanci czekają przy wyjściu.
Dziennik (01/07/13)
Ćwierć urzędnika pod pomnikiem Mickiewicza
Dziennik. Przemyśl
Podkarpacie musi być strasznie daleko. Myślę sobie, szukając za siedmioma górami, autobusu albo pociągu. Pociąg przyjeżdża na czwartą rano. Może z Pingyao do Xi’anu? Już mi pachną kurze łapki. A to tylko z Przemyśla.
Dziennik. Deszcz
Deszcze przechodzą w burze, burze w grad, grad w tornada
Dziennik. Segregacja
Jest więc album kotów miejskich, album ojców Pio, album wyjątkowo urodziwych stacji benzynowych.
Dziennik. Fale upałów
Przylepiają się w autobusie
Przygotowanie do podróży na Wyspę (2)
Wyspę porastała gęsta makia znaczeń, ale ja tylko chciałbym poczuć jej inny zapach. Nie wiem jak pachnie, wiem, że inaczej.
Dziennik (31/05/13)
Zerkała na nich gruba młoda święta
Dziennik (30/05/13)
Za tym przystankiem, na którym wracamy z arkadii, jakieś dwieście metrów stamtąd, leży pod drzewami Herbert przysypany
Dziennik (29/05/13)
Żadne boże ciało, tylko zapach potu
Dziennik (28/05/13)
Reszta jest na papierze, czyli jest naprawdę
Dziennik. Litania
Nasza praca fatamorganiczna: złudzenia dokumentów, złudzenia mechanizmów, złudzenie pracy?
Dziennik (23/05/13)
Nawet fałsz wyczuwam w tym, co piszę. Coraz bardziej nieskładnie
Dziennik (22/05/13)
Może bliżej nieznana klinika na Chomiczówce skutecznie usypia zmęczonych?
Dziennik (21/05/13)
Jakby teraz już nic nie miało się wydarzyć, jakby zaraz miało stać się wszystko.
Dziennik (20/05/13)
czemu głowę niesiesz w foliowym worku
Dziennik (16/05/13)
Jest dzień zwyczajny, słońce wzeszło o tej, a zajdzie o tamtej
Dziennik (15/05/13)
Wczoraj przekwitły mlecze
Dziennik (14/05/13)
Dziwiłem się Iwaszkiewiczowi, że tak pilnie obserwował jak się starzeje
Dziennik (09/05/13)
Czas Australii i czas strychu
Dziennik (07/05/13)
Wyglądasz na szczęśliwego – powiedziała. Wszyscy żyją długo i szczęśliwie, ale w Wa.
Dziennik (30/04/13)
Po zupie według przepisu Kasi Tusk całą noc dręczyły mnie koszmary
Dziennik (29/04/13)
od tylu lat na Saskiej Kępie nas nie ma
Dziennik (27/04/13)
raskolnikow przyjechał z motyką
Dziennik (26/04/13)
miasto rzygało wiosną i optymizmem.
