Alessandra Comini, Schiele in Prison, Thames and Hudson 1974

 

(Egon Schiele, Letni krajobraz Krumau, 1917, kolekcja prywatna, źródło: http://www.the-athenaeum.org)

 

Już na zacnej retrospektywie w Budapeszcie dręczył mnie ten problem. Czy gdyby żył dzisiaj, siedziałby wciąż w więzieniu odsądzony od czci i wiary a portale internetowe krzyczałyby nagłówkami: Pedofil Egon S. (l. 22) wreszcie za kratami? Ojciec nieletniej modelki występowałby w TVN mówiąc, że zarżnąłby drania a sąd nakazałby spalić jego bezecne prace? Niewykluczone, że celę dzieliłby z autorem „Alicji w Krainie Czarów”. A może nawet nie w więzieniu, a w specjalnym ośrodku, takim bez wyroku? W końcu był artystą nierokującym na możliwość resocjalizacji.

Miał Egon Schiele dużo szczęścia. Do czasu oczywiście. Bo z całą rodziną zniknąć grypą hiszpańską – jest w tym coś mrożącego krew w żyłach. Dwadzieścia osiem lat, kolejny po Sylvii i Francesce, młodszy ode mnie, który pozostawił tak wiele. (Może nawet ta budapesztańska wystawa, a nie dopiero berlińska nawróciła mnie na ekspresjonizm?)

Schiele przesiedział w więzieniu niecały miesiąc. Malował, pisał dziennik, użalał się – cóż innego może robić artysta? – nad sobą. Zostawił niezwykłe świadectwo tego, że pozory i osądy mylą. Pisze więc w celi wbrew purytanom wszystkich epok: żadne dzieło sztuki erotycznej nie jest obsceniczne, o ile jest znaczące artystycznie. Staje się ono obsceniczne tylko wówczas, gdy plugawy jest oglądający. Nie docenia Schiele znaczenia prasy brukowej, nie docenia. Wierzy w to, co powtarzam czasem dziecku, kontemplującemu czerwone tramwaje autorstwa Jo.: tylko sztuka cię nie oszuka. Bo mniej rzeczy jest naprawdę ważnych, na przykład sztuka. Władza jest tylko chwilowa, piękno trwa. Mimo wszystko ma rację Schiele w pochwale cielesności. (Mimo wszystko, jednakże, autor bloga wyszukał do wpisu obraz zupełnie niecielesny, choć osobiście autora urzekający).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s