Wszystko jak chcesz, Wilk & Król 2017

Pomimo hucznych kampanii promocyjnych poprzednie jarosławowe książki Anny Król nie zrobiły na mnie szczególnego wrażenia (tutaj i tutaj). Ale teraz, chylę czoła: wbrew skrupułom i obawom, wydać rzecz fundamentalną – intymne listy Jarosława do Jerzego Błeszyńskiego, rzecz wielka! A w dodatku w pięknej edycji (przygnębiające zdjęcia z Turczynka!)

Kto szukałby skandalu, będzie zawiedziony. Może w kliku miejscach jest coś, co wstrząsa, jak w tym fragmencie, w którym Jarosław wyznaje, że do grona kochanków – domyślałem się tego już wcześniej (tutaj) – należał jego przybrany syn.

Pisałem o wydanej w 1997 r. korespondencji z Józiem Rajnfeldem: Nie da się nie zauważyć, że [Józio to] również utrzymanek, może głównie utrzymanek, wyciskający dość bezczelnie pieniądze z Jarosława. Ich relacja to relacja hołubienia (Jarosław jest hołubiącym) i schlebiania (Józio jest schlebiającym). Tu odczuwa się to jeszcze bardziej.

Relacja Jarosława i Jurka skrywa w sobie nieprawdę. Dwie serie listów – jedne są fragmentem dialogu (podobnie jak z Józiem, nie mamy dostępu do odpowiedzi); drugie – monologiem Jarosława już po śmierci Jerzego (tej śmierci, której opis w „Dzienniku” jest namalowany jak renesansowa pieta). Listy pisane za życia wydają się świadectwem jakiegoś nastoletniego zakochania, zaślepienia i trudno uwierzyć, że pisze je sześćdziesięciolatek, bez przerwy usiłujący wytłumaczyć sobie dlaczego przyjaciel nie jest szczery, tropiący z uporem stalkera cudze życie.

Prawdziwie pasjonujące są za to listy pośmiertne, w których Jarosław usiłuje rozwikłać zagadkę Jerzego. Czyta jego spuściznę, spotyka się z kochankami i z każdym listem odkrywa, że został oszukany, że jego całkowite zauroczenie nie było wzajemne. Wziął udział w przedstawieniu teatralnym i jak wyzna rozczulająco: I cóż ja w tym wszystkim? Naiwna, stara ciota. Na tym właśnie polega pułapka hołubienia i schlebiania. Na nic próby ocalenia siebie we własnych oczach, które rozpaczliwie podejmuje hołubiony.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s