Pochwała Europy

 

Wielokrotnie pisałem o Unii Europejskiej jako projekcie etycznym i o tym, że brakuje jej wizji i wizjonerów (znęcałem się również nad Panem Europą). Rozrywają ją z jednej strony mali nacjonaliści marzący o mocarstwowości bez Unii, a w najlepszym wypadku za jej pieniądze, z drugiej – politycy przedkładający egoizm gospodarczy ponad solidarność (jak w przypadku Grecji). Sami Europejczycy znudzeni dobrobytem, przyzwyczajeni do braku granic i pokoju, Europy nie postrzegają jako wartości, stąd ich coraz częstszy zwrot ku populistom czy zwolennikom rozmaitych -exitów. To poczucie teraźniejszości, że jest dana nam na zawsze, to chyba największe nieszczęście: nikt nie potrzebuje wizji, skoro stan obecny uznaje za wystarczający i niezmienny. 

Przedziwne, ale potrzebny był Argentyńczyk, żeby przedstawić Europę jako marzenie. Może zresztą, z przedstawionych powyżej powodów, w Europie już nikt o Europie nie marzy? Zresztą na tym także polega wielkość Franciszka. Patrzy on z perspektywy zupełnie innej, nieco dla nas egzotycznej, spoza murów Watykanu (gdy mówi o Kościele) i spoza biurowców Brukseli (gdy opowiada nam o Europie). Przedziwne, powtórzę to słowo jeszcze raz, ale w ostatnich latach naprawdę ciężko było natknąć się na tekst z tak wielką pasją mówiący o Europie i o Unii Europejskiej. Jakby myśl europejska (tzn. myśl o Europie) skończyła się na Schumanie albo De Gasperim, a w XXI wieku zupełnie uwiędła. Przemówienie Franciszka jest rewolucyjne: to wielki, wizjonerski tekst, z gatunku tych, co trafiają do encyklopedii (jak np. od Szczecina nad Bałtykiem do Triestu nad Adriatykiem zapadła żelazna kurtyna).

Oczywiście najszerzej przedrukowywany (słusznie!) jest fragment o europejskim marzeniu, niemniej warto zajrzeć do całego tekstu (np. tutaj), żeby przekonać się jak bardzo przenikliwy jest papież z dalekiego kraju:

Owa atmosfera nowości, to żarliwe pragnienie budowania jedności zdają się coraz bardziej przygasłe. My, dzieci tego marzenia jesteśmy kuszeni, aby ulec naszemu egoizmowi, patrząc na swoje zyski i myśląc o budowaniu specjalnych ogrodzeń.

Dalej, jakby w odpowiedzi dla nacjonalistów ciągnących Matkę Boską mostem Śląsko-Dąbrowskim, mówi Franciszek:

Bogactwo i wartość narodu jest zakorzeniona właśnie w umiejętności wyrażenia wszystkich tych poziomów w zdrowej koegzystencji. Redukcjonizmy i wszystkie zamiary uniformizacji, nie rodząc wcale wartości, skazują nasze narody na okrutne ubóstwo: ubóstwo wykluczenia. Nie wnosi ono wcale wielkości, bogactwa i piękna, powodując nikczemność, ciasnotę i brutalność. Zamiast nadawać duchowi szlachetność, narzuca mu miernotę.

Przypomina też o czymś, o czym dzisiejsi mali politycy i ich politrucy nie chcą pamiętać, o wartości dialogu (w Polsce to akurat porzucone przez jego własnych uczniów dziedzictwo księdza Tischnera):

Kultura dialogu zakłada autentyczne uczenie się, ascezę, pomagającą nam rozpoznać drugą osobą jako ważnego interlokutora; która pozwala nam spojrzeć na przybysza, migranta, osobę przynależącą do innej kultury jako podmiot, który trzeba wysłuchać, uznać i docenić. Pokój będzie trwały o tyle, o ile uzbroimy nasze dzieci bronią dialogu, nauczymy je dobrej walki spotkania i negocjacji. W ten sposób będziemy mogli pozostawić im w spadku taką kulturę, która będzie umiała nakreślić nie strategie śmierci, lecz życia, nie wyłączenia, lecz integracji.

Po raz kolejny papież nie spełnia oczekiwań dominującej grupy polskich katolików. To, o czym mówi wyrasta bowiem poza polityczne kalkulacje i małość kościelnych przywódców w Polsce. Trochę jest też tak, myślę i w myślach łącze swoje wpisy, że kultura dialogu wymaga historii krytycznej: umiejętności przyznania się do błędów i powiedzenia samym sobie, że nie jesteśmy doskonali. Wbrew temu, co wydaje się w Polsce, nie jesteśmy samotną wyspą a nasza przyszłość, nasz sukces albo klęska są ściśle związane z sukcesem lub klęską europejskiego marzenia.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s