Syria. Przewodnik bibliograficzny dla ekspertów

 

Najpierw jeden ekspert dawał głowę, że Rosja gra na wydłużanie wojny w Syrii (bo te cztery lata to było krótko), teraz drugi, minister, dostrzegł moskiewskie ręczne sterowanie tłumem uchodźców. Nie wspomnę już o jednym takim, co uznał, że Rosja szuka w Syrii dojścia do morza, to ten, co nie zauważył, że właśnie odmarza Przejście Północne. Przerażająca jest ślepota rzeczonych ekspertów, którzy na każde pytanie odpowiadają, że wina Rosji, pokrywając tymi odpowiedziami własną ignorancję. Mamy poczucie, że przejrzeliśmy na wylot rosyjskie zamiary, a tu się okazuje, że znowu nas ubiegła (bo nie potrafimy przyznać, że rusofobia i obiektywizm badacza nie idą ze sobą w parze). Te nasze myślowe ograniczenia sprawiają, że zamiast o faktach, mówimy o naszych domysłach i lękach. Ekspertom więc dedykuję poniższe wypisy.

Wróćmy do Syrii. Dużo o niej opowie poważna analiza Williama R. Polka, mówiąca  także o czasach zanim Waszyngton zapisał Asada do osi zła. Chłodne spojrzenie specjalisty i warto zwrócić uwagę na czynniki klimatyczne (często pomijane) u źródeł syryjskiej wojny!

Teraz interwencja rosyjska. Spróbujmy ułożyć dotychczasowe fakty na jej temat, w czym może pomóc serwis „Conflict News”.

1. Tak, Rosja wspiera Asada, który popełniał zbrodnie wojenne. Nie da się jednak opisywać wojny w Syrii jako walki okrutnego tyrana z pokojowo nastawionymi opozycjonistami. Wszystkie strony uciekają się do ekstremalnej przemocy, więc wsparcie którejkolwiek z nich zawsze oznacza wsparcie tych, którzy popełniają zbrodnie wojenne.

2. Tak, zgodnie z badaniami dumnie ostatnio prezentowanymi w sieci (co do metodologii których można mieć jednak poważne zastrzeżenia), uchodźcy uciekają przed wojskami rządowymi. Jednocześnie, 43% odpowiedzi wskazuje, że chcą, aby z tym rządem negocjować. Ten fragment wyników jest akurat pomijany.

3. Tak, Rosja atakuje tzw. umiarkowanych islamistów (tutaj: próba klasyfikacji). Taktycznie rzecz biorąc, usiłuje w ten sposób oczyścić teren armii Asada (tutaj: ocena dotychczasowej kampanii ze strony rosyjskiej). Z punktu widzenia Europejczyków, nawet finansowani przez USA umiarkowani islamiści, pozostają islamistami sprzeciwiającymi się idei świeckiego państwa (bez względu na to, czy to świecka dyktatura, czy to świecka demokracja).

4. Tak, interwencja Rosji wywołała wściekłość sponsorów islamskiej Syrii, którzy są naszymi zacnymi sojusznikami (Turcja) lub roponośnymi przyjaciółmi (satrapie z Zatoki). Zamach w Ankarze jest przejawem napięć w zmierzającej do islamizacji Turcji, która pozorując walkę z ISIS, atakowała Kurdów. Z drugiej strony, zaczęto dość otwarcie mówić, że Katar i Arabia Saudyjska wspierają Państwo Islamskie (tutaj: jak płynie krwawa ropa).

5. Tak, zmieniła się sytuacja w Syrii. Obawa przed związaniem się Kurdów z Rosją (tutaj: świeże informacje z frontu kurdyjskiego), doprowadziła do szybkiej zmiany strategii Stanów Zjednoczonych. Zaprzestano wspierania umiarkowanych islamistów, zamiast tego rozpoczęto wsparcie Kurdów i mniejszych ugrupowań arabskich i asyryjskich (tutaj: nawet „The Washington Post” to zauważył). Coś, co do tej pory było zbyt nie w smak sojusznikom i przyjaciołom (patrz pkt 4).

6. Tak, ta wojna będzie trwać jeszcze długo. Zanim zaczniemy szukać spisku Putina, zastanówmy się, czy nie jest to nieudana rozgrywka Białego Domu, którego eksperci zalecali w 2008 r. między innymi zabawę „dziel i rządź” na Bliskim Wschodzie z udziałem szyitów i sunnitów.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s