O niewierzących biskupach

 

Policzyłem. Nocne czuwanie w Wielki Piątek, liczna parafia w największym mieście na wschodzie Polski, tam gdzie katolicka ortodoksja triumfuje od czasów kontrreformacji: w kaplicy sześć osób. Nigdy jeszcze, odkąd przychodzę tam o tej porze (to jest od dwudziestu lat), nie było tylko sześciu osób. Tak właśnie, bardzo dyskretnie, można podejrzeć laicyzację.

Następnego dnia, gdzieś przypadkiem zacząłem czytać najnowsze fragmenty wystąpień biskupów (tych, którym wobec babci, wypowiedziałem posłuszeństwo) i trafiło mnie. Oto arcybiskup Gądecki wypowiada się o in vitro: Niech małżeństwa dotknięte krzyżem bezdzietności nie ulegają pokusie użycia złych i niegodnych metod poczęcia dziecka (to życzenia świąteczne, w sobotę jest szerszy wykład o niegodziwości).

Czy ja się dziwię laicyzacji? Jeśli we mnie (a posiadam duży margines tolerancji wobec wypowiedzi hierarchów i ogólnie rzecz biorąc Kościół darzę sympatią), te słowa budzą stanowczy sprzeciw, bo są słowami, które uderzają w dzieci i ich rodziców, pomijając ludzki dramat, to co powiedzieć o tych, którym do Kościoła dalej? Czym się arcybiskup różni w postawie od uczonych w piśmie i faryzeuszy, którzy dla cudzołożnic mieli przygotowane kamienie? (Odpowiedź: jedynie kontekstem kulturowym i stopniem zaawansowania problemów etycznych). 

Prawdę powiedziawszy, tu nie chodzi o sposób oceny tego czy innego zabiegu medycznego przez biskupów, którzy się na tym nie znają, chodzi o użyty język. Język, który stygmatyzuje, jest językiem władzy a nie miłości. Problem polskiego Kościoła z Franciszkiem też wynika z języka: on mówi w sposób, o jakim oni zapomnieli.

Ale jest coś jeszcze: oto są bowiem Święta Paschalne, czas, w którym otwiera się dziura w kosmosie, gdy dotyka się istoty religii chrześcijańskiej. Najlepszy moment, żeby głosić Zmartwychwstanie (tylko 62% Polaków w nie wierzy, z czego 34% zdecydowanie), radosną światłość. Nie, biskupi wolą swoje podjazdowe wojenki i atakowanie wyimaginowanych przeciwników, jakby – moje prywatne podejrzenie – należeli do tych 38%, co jednak nie wierzą. 

 

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s