Dziennik. Kariatyda

 

(Amedeo Modigliani, „Kariatyda”, 1913 r., z kolekcji R. D. Judah, źródło: http://benbrahemb.tumblr.com)

 

Nagle odkrywasz coś o czym nie wiedziałeś, że istnieje i równie nagle ulegasz takiemu zachwytowi, że cię chwyta (za szyję jak w styczniu). Hania i Jarosław, tulipany naprzeciw, pierwsze wiosenne przebłyski, wyspy, my – potrzebują takiego zachwyconego wyrazu. Trafił cię ni z tego, ni z owego ten Modigliani.

Nie ma racjonalnego uzasadnienia, czemu ta „Kariatyda” sprzed stu dwóch lat staje się idealnym obrazem twoich odczuć tej przedwczesnej wiosny. Związek człowieka ze sztuką bywa zupełnie irracjonalny: jeden wiersz, jedna fotografia, jedno płótno. To.

Patronko marca! (05.03.2015)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s