księgarnia 53/22

Karyn Lyons, Po szkole, 2021, źródło: instagram.com

Vanessa Springora, Zgoda, Ostrogi 2022:

„Zgoda” tak naprawdę nosi tytuł „Zemsta” i nie jest książką, tylko manifestem: rodzajem listu gończego, który narratorka wystawia za francuskim społeczeństwem czasów po rewolucji sześćdziesiątego ósmego. To o nim pisała w „Latach” Ernaux: pieszczoty między dorosłymi a dziećmi nie były już uważane za zdrożne. Zalecano wszystko to, czego wcześniej zakazywano, co uznawano za niewysłowiony grzech (s. 104). Serge Gainsbourg z nastoletnią Charlotte śpiewał wówczas przesłodki utwór, którego tytuł brzmi „Cytrynowe kazirodztwo„. Bardzo pasowałby do miłosnej historii z pierwszych rozdziałów książki.

Kiedy „Zgoda / Zemsta” zostaje opublikowana, ówcześni rewolucjoniści są już przykuci do wózków albo łóżek w domach spokojnej starości, gdzie dopadnie i wykończy ich covid, a ówczesne dzieci są już podstarzałymi burżujami i burżujkami, którzy krytycznie opisują czasy swojej młodości. Trwa właśnie epoka nowego purytanizmu, czyszczenia i reinterpretowania twórczości. Obleśni starcy stają się upiorami, którym należy wbić we wnętrzności osikowy patyk.

Nie piszę tego, żeby usprawiedliwić Gabriela Matzneffa ani innych oskarżonych na czele z Emilem Cioranem, którego główną winą było to, że przypominał narratorce jej dziadka-staruszka i mówił aforyzmami. Raczej, żeby zauważyć panoszący się na kartach książki prezentyzm. Zresztą sentencja Ciorana, którą V. ignoruje, wydaje się kluczem do całej sprawy: kłamstwo jest literaturą.

V. jest dzieckiem swojej epoki, zakochaną w pisarzu czternastolatką. Przez jakiś moment są – w tej narracji – szczęśliwi na tyle, że autorka musi dodać postscriptum, aby opisy nie odwiodły czytelników od zaplanowanej, właściwej – zgodnej z duchem naszych czasów – interpretacji. Szybko wszystko się wali, uczucie wygasa, pozostają pretensje (w sumie normalny cykl życia uczuciowego).

To G. zdradza. Zdradza ich intymność: zamienia kochankę w postać literacką, wywleka coś, co dla nastolatki było całym życiem i wydaje w tysiącach egzemplarzy. Prawdziwe wykorzystanie nie dzieje się w łóżku, dzieje się w księgarni. V. ma pełne prawo do zemsty. Do własnych tysięcy egzemplarzy. Z tej zemsty buduje narrację, w której miłosne zauroczenie staje się gwałtem, pisarz – obleśnym staruchem, intymność – obrzydliwością a społeczeństwo – bandą hipokrytów. Ostatni, ostateczny krok będzie wygumkowaniem G. z historii literatury, wyrzuceniem z bibliotek i oznaczeniem etykietką „zakazane”.

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s