Jorge Luis Borges, Fikcje

M. C. Escher, Względność, 1953, źródło: wikimedia.org

Pewnego razu na jakiejś wystawie monograficznej w „Zachęcie” zatrzymaliśmy się przed ekranami wideo, gdzie można było obejrzeć przełomowe akcje artystyczne z lat sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych. Ich przełomowość okazywała się z dzisiejszej perspektywy zabawna, nic poza tym. Pod koniec życia ów artysta, autor licznych akcji, przerzucił się na malarstwo tradycyjne z użyciem płótna i farb. Widać było jak ogromnie starał się zostawić po sobie coś więcej niż śmieszne – zapewne również dla niego, po czasie – filmiki. Sztuka bowiem istnieje, jeśli dotyka. Podobnie literatura musi dotknąć czytającego.

Taki Proust, stąd mój nim zachwyt, umożliwia własne eksperymentowanie z czasem. Nic dziwnego, że łapie cię gdzieś w środku. Odkrywasz w nim swoje własne myśli i odczucia. Zupełnie tak samo jak w dniu, w którym zrozumiałem, o czym pisze Stachura (por. tutaj).

Czytając „Fikcje” Borgesa nie czuję nic. Inaczej: czuję się podobnie jak wtedy w „Zachęcie”. Mam przed sobą prawdziwe Andy erudycji, czystą literaturę pisaną dla literatury. W czasach powszechnej mistyfikacji fikcyjność opowiadań argentyńskiego pisarza nie ma już w sobie nic odkrywczego. Wszystko już było: podmiany narratorów; ni sny, ni jawy; rozpadające się nagle narracje. Tak jak wówczas, gdy oglądałem owo przełomowe wideo zapomnianego przeze mnie już dziś artysty, wyczuwam w pisarstwie Borgesa anachronizm.

Mylę się i przesadzam. Jest jedno opowiadanie, nad którym pozostaję dłużej. To krótka powiastka o odkupieniu, „Trzy wersje Judasza”. Kolejna literacka gra Borgesa paradoksalnie podważa kluczowy dogmat chrześcijaństwa.

Nie da się przejść obojętnie wobec tezy, iż tym, kto radykalnie poświęcił samego siebie dla realizacji planu zbawienia jest Judasz. To on – dla uruchomienia lawiny wydarzeń, kończącej się zmartwychwstaniem – przystaje na wieczne potępienie. Przegrywa wszystko, osiągając swój – zamierzony bądź niezamierzony – cel.

Kto przyjął na siebie więcej?

(Recenzja ma dwa możliwe zakończenia. Jeśli uważasz, że wszystko, łącznie z literaturą, nie ma sensu, przejdź do wersji A; jeśli chcesz mieć odrobinę nadziei – B).

A.

Któregoś z listopadowych dni, kiedy czytam Borgesa, internet wyświetla mi wiadomość o śmierci jego tłumacza, Andrzeja Sobola-Juryczkowskiego. Dziwny traf chce, że właściwie zbiega się ona z publikacją wywiadem, jakiego udzielił „Dwutygodnikowi”. Ów wywiad jest wspaniałym posłowiem do „Fikcji”: fascynującą opowieścią o życiu literaturą. Trochę jakby tłumacz sam mieszkał w bibliotece Babel. Jest w nim także – tak to odczytuję – gorzkie przyznanie, że literatura – a może nie tyle ona, co Borges – poniosła porażkę.

Kto miałby to czytać? Kiedyś Borges miał dziesiątki tysięcy czytelników, dziś – kilkuset. (…) A przecież mam jeszcze siedem gigantycznych segregatorów, w których trzymam papierową wersję tego wszystkiego – kompletowaną, zanim kupiłem komputer. Długie, długie lata pracy. A dokładnie czterdzieści.

I wie pan, co jest najśmieszniejsze? Kilka godzin po tym, jak umrę, wszystko wyląduje na śmietniku. Bo po co komu taka makulatura? Ale to nieważne. Jestem z tym pogodzony. Chodźmy do mojego gabinetu. Pokażę panu, jak to wszystko wygląda.

B.

Któregoś z listopadowych dni, kiedy czytam Borgesa, przyświecając sobie nocną lampką, przychodzi do mnie Dziecko. Najpierw liczy strony, a później zaczyna z nich literować pierwsze zdania. Parę małych liter jeszcze mu się myli, podobnie dwuznaki, ale jest niesamowicie dumny. Zaczyna od Borgesa, choć powinien od wieczornego doktora Dolitlle.

em-ę-zet-ce-zet-ny pe-ry-zet-igrek de-er-u-cotozaliterka-i-em es-te-o-i-e by-igrek-elzkreską-o ty-er-zet-e-ce-ha

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s