Patti Smith, Rok małpy

Patti-Smith-polaroid--005
Patti Smith, Pokój jednoosobowy,  Castello Longhi de Paolis di Fumone, 2006, (c) Patti Smith i Robert Miller Gallery; źródło: https://www.theguardian.com

Od dwóch dni usiłuję napisać coś o „Roku małpy”. Pojawiają się kolejne tropy, ale z nich powstaje tylko jeszcze większy chaos. Po tej lekturze, która była ni to dziennikiem, ni sennikiem, nie umiem skupić się na konstrukcjach dłuższych niż jedno, dwa zdania:

Mam czterdzieści lat, czytam dzienniki siedemdziesięciolatków.

Ze swojej natury polaroidy są kruche.

Kluczem do książki jest Alicja (patrz: „Jefferson Airplane”, drogowskaz do króliczej nory).

Patti Smith jako Miłoszowe „Dziecię Europy”: Medea, mistyczny baranek z ołtarza w Gandawie, boczne uliczki Lizbony.

Sikanie na pustyni („Trzy Gracje” Sally Mann, ulubione zdjęcie Miłosza, znowu Miłosz!)

Czytam w poniedziałek po wyborach: Dwadzieścia cztery procent populacji zdecydowało, że człowiek uosabiający to, co w nas najgorsze, ma reprezentować pozostałe siedemdziesiąt sześć (s. 119).

Nic więcej mi się nie udaje dodać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s