Gloria

 

 

Według A. „Gloria” udowadnia, że warto inwestować w relacje międzyludzkie, nawet jeśli czasem coś w nich nie wypala. Z kolei autor bloga twierdzi, że główna myśl filmu brzmi: lepsza jest dobra samotność niż pozostawanie w związku z kimś, kto się do związku zupełnie nie nadaje.

Od kilku miesięcy obserwujemy w kinie nowy trend, określilibyśmy go jako kino menopauzalne. Jego bohaterką jest kobieta w okresie burzy hormonalnej. Dzieci odeszły już z domu, związki się rozpadły albo trwają siłą inercji, a ona została sama ze swoimi emocjami i dylematami. Dla autora bloga nie jest to kino łatwe. O ile „Gloria” dała się oglądać, choć momentami była nudna a „Kwiaty” były całkiem ciekawe, o tyle tajwańskie „Drzwi” tak perfekcyjnie pokazywały wahania estrogenów, że autor bloga chciał uciekać z sali.

Ciekawe jest też inne odkrycie dokonane dzisiaj przez nas w kinie „Praha”. O ile seks osób jednej płci nie jest żadnym kinowym tabu (przynajmniej w Wa., o czym pisałem przy okazji „W kręgu„), o tyle pozostają nim sceny erotyczne z udziałem osób po sześćdziesiątce. „Gloria” to tabu przełamuje, czym wprawia w lekkie osłupienie nieprzygotowanego widza (takiego jak autor bloga).

(Dopisane przez A.: dla mnie to film bardzo pozytywny. Wynika z niego, że warto cieszyć się życiem, próbować nowych rzeczy, poznawać ludzi, zachwycać się…. i choć czasem nie wychodzi, to trzeba próbować, bo życie jest bogatsze…).

Słowa klucze: kot sfinks, paintball, skręty

(3,5/3,0)

 

(źródło: pewnegorazuwchile.co)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s