Dziennik. Wieża z kości słoniowej

Fouquet_Madonna

(Jean Fouquet, Madonna z Dzieciątkiem wśród Aniołów, ok. 1450, Koninklijk Museum voor Schone Kunsten, Antwerpia, źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyptyk_z_Melun)

Przerzucił się z literatury na muzykę pop, z wieży z kości słoniowej na sztukę komercyjną
(Sylvie Simmons, Leonard Cohen. Jestem twoim mężczyzną, s. 193)

o feudalna właścicielko naszych dni i nocy (…) wieżo z kości
arko z kości, bramo z kości, różo z kości
(Edward Stachura, Anatema na śmierć)

Opowiem Wam o mojej ulubionej, wszechstronnej metaforze. Wiem, to nie jest pora: należy opisywać początek, pąki, trawy, żonkile. Po prawdzie, tak nie wygląda dziennik. Wiem, to pora najwyższa: ile razy można jej użyć, ile ma teraz odniesień. Wysiadałem po tulipany pod halą z tramwaju, akurat czytałem ten fragment z książki, ten, co powyżej. Wieżo z kości słoniowej!

Że jest doskonała, niedostępna, zimna. Jak długoszyja gotycka madonna, budząca respekt i napełniająca lękiem. Madonna z mojego pulpitu, znaleziona jeszcze w listopadzie, przyciągająca a zarazem zachowująca dystans. Z całej litanii, odmawianej w maju, to wezwanie ma najwięcej chłodu. Nie ma w sobie nic z błogich ludowych mateczek, nic z późniejszych objawień, Lourdes (imię chrześcijańskie), Fatimy (imię muzułmańskie), słodkiego przemawiania do pastuszków, cudownych łez w zagajnikach. Nie, Wieża z kości słoniowej to madonna władzy, współbogini kobieta. Czy geometria tych pradawnych bogiń matek z Sardynii nie odsyła właśnie do niej, do jej wyniosłych kształtów?

Że jest w swej odrębności i izolacji nieludzko piękna. W tym przypadku, tak mi się wydaje, ta nieludzkość oznacza niedostępność. To piękno być może też, bo możesz ją (je) tylko podziwiać na odległość. Bo możesz sobie tylko ją wyobrażać, nie mogąc się zbliżyć. Jedyna do niej ucieczka to ucieczka w fantazję. Nikt przecież nie wymyślił lepszego określenia dla jednorazowego zachwytu, momentu zawieszenia, który przemija raz, dwa, i który nigdy więcej się nie powtórzy.

Że jest figurą szachową. A ta rozgrywka jest bezwzględna: życie. A ona jest biała i koścista, śmierć (09.04.2015).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s