Hiszpanka

(źródło: film.onet.pl)

Znęcanie się nad „Hiszpanką” jest modne, ale ja się nie chciałem znęcać, niech A. zaświadczy, ja się cieszyłem, spieszyłem i szukałem miejsc parkingowych. 

„Hiszpanka” jest dziełem (w materiałach reklamowych firmowanych przez scenarzystę, reżysera i producenta w jednej osobie nazywana „arcydziełem”) nie z tej ziemi. Bo od kilku godzin zachodzę w głowę jak, mając świetny pomysł (wojna, którą toczą telepaci, czy to nie jest jak z opowieści Bubera o cadykach, na czele z Widzącym z Lu., chcących kierować przebiegiem wojen napoleońskich), budżet pozwalający na imponujące efekty specjalne, godne pozazdroszczenia: scenografię i kostiumy, momentami wizualnie porywające zdjęcia miejskich krajobrazów (np. pogrzeby i lodowisko!), można stworzyć coś tak nudnego?

Obraz pozbawiony dynamiki, rozwlekły, z niejasnym scenariuszem. Opakowane w świetną technikę nic (A. powiedziała to bardziej dosadnie, ale to jest blog o kulturze, więc nie będzie nic o odchodach). Wydaje się jednak, patrz powyżej: świetny pomysł, że to naprawdę mógłby być dobry film. Może historią sterują nie polityczne decyzje, ale jakieś zakulisowe knowania spirytystów? Mity i wizje?

W „Hiszpance” występują Jan Peszek i gromada dębowych kłód. Te rzadkie minuty, gdy na ekranie pojawia się Peszek, to jedyne minuty, w których widzi się prawdziwych aktorów (nawet Jan Frycz gra na odwal, a ci z młodszego pokolenia aktorów są żenujący, jak ta jedna, co udawała Kalinę Jędrusik głosem i biustem). Peszek za to jest świetny: marzę o Polsce, w której biało-czerwony to będzie kolor truskawek ze śmietaną. Może miał własnego scenarzystę albo wycięli to z innego, lepszego filmu?

Prawdę powiedziawszy, to wiele mógłbym temu filmowi wybaczyć, bo wizualnie był jednak miły, ale robi on coś obrzydliwego z Paderewskim: przedstawia go jako skretyniałego idiotę w koszuli nocnej, nie bardzo wiedzącego co się z nim dzieje i dlaczego. I o ile nic nie mam do krytykowania znanych osób, to w kontekście marnego scenariusza, Paderewskiego mi po prostu szkoda. Szkoda Paderewskiego na taki zły film.

Słowa klucze: podwiązka, pierścionek zaręczynowy, Witkacy

(1,0/2,0)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s