Numer 31: „Czeski błąd” (cz. „Kawasakiho růže”)

(Jako organizator wyjścia do kina, nie powinienem samemu brać udziału w konkursie i wygrywać bilety. Stało się. Nie jest to komedia, nic shrekowatego, więc może lepiej z klasą na coś innego?)

Film jest czeski, ale nie taki czeski, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Geislerovej nie ma, jest natomiast świetnie wyreżyserowany moralitet o winie, o grzechu zdrady i o pokucie, rozgrywany muzyką, która miejscami zupełnie eliminuje słowa.

Nie wiem, czy lepszy od „Życia na podsłuchu” (raczej nie), ale przebijający nasze polskie produkcje o lustracji, teczkach i tajnych współpracownikach (może poza produkcją teatralną ósemek).

Skłonność od grzechu pierworodnego: ludzkie namiętności bez względu na epokę prowadzą do działań niegodnych. Ten sam schemat.

Nie ma łatwego wybaczania. Wina pozostaje między ludźmi.

(4,5/5,0)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s