Kryzys tożsamości pod koniec października

sztuczna tożsamość autora bloga wydaje się trwalsza od rzeczywistej. nawet możliwość jej likwidacji przy użyciu przycisku „usuń” nie jest tak złowróżbna jak świadomość uciekającego życia. mimo, że jest tak harmonijna i tak przesztucznie szczęśliwa, wydaje się już nie żyć, wskrzeszana palcami na klawiaturze. rzeczywista tożsamość czuje jesień w powietrzu, budzi się niespokojnie przed siódmą i niepewnie otwiera oczy.

tak to jeszcze jest dzień, po raz kolejny – minus jeden.

1 Comment

Dodaj komentarz