
Nie będę tego czytała
Kolejny tydzień bezkuchenny. Nasza tymczasowość rozrasta się, opanowuje najpierw pokój a potem sny.
Opowiada A.: śniła mi się wojna, uciekaliśmy przed dronami na jakieś wielkie złomowisko i ty zostałeś w zrujnowanej ciężarówce, udając, że jest bezpiecznie.
Następnego ranka opowiadam ja: śniła mi się wojna, chowałem się przed dronami w piwnicy, bo nie zmieściłem się do autokaru-zabawki, który był schronem.
