dziennik 76/26

Leonora Carrington, Labirynt, 1991, źrodło: instagram.com

użal stomatologiczny

już same nazwy narzędzi, które trafiają do mojej rozwartej jamy, brzmią upiornie. a tu się rozsuwa, nicuje, rozrabia, wykręca, tamuje, pulsuje, podrzyna, wyrzyna, rzęzi, oddycha spokojnie, krwawi, naciąga, trzaska.

tyle lat się było razem, więc teraz rozpaczliwie zahacza o ciało, żeby zostać choć minutę dłużej.

jedną małą oliwką pewnego portugalskiego wieczoru zorało się tyle.

Dodaj komentarz