
Nic
pierwsza jesienna mgła w poniedziałek.
drugi rok zupełnej obojętności wobec kasztanów.
ten dziwny okres między światłością w sierpniu a zapadnięciem październikowego mroku.
brak potrzeby pisania. mozolne czytanie intymnego dziennika.
(fragment o sejmie: wykreślony)
pod bankomatem koło hali słuchanie jak kobieta o poranku śpiewa arie. sęk w tym, że nie umie śpiewać.
czekanie na nic.
