dziennik 56/26

Antonio Canova, Tancerka, ok. 1799, Muzeum Gispoteka Antonio Canova, Possagno, źródło: facebook.com

Lipiec przedpodróżny

Ślady lipca urywają się nagle.

Wieczorny pociąg zajeżdża na wielkomiejską Zachodnią. Lśni róż naprzeciw wieżowców.

Nasza lampa oświetla nie-pokój.

Dziki przebiegają przez Broniewskiego i znikają w zaroślach.

W cukierni małego miasteczka napotykamy Zuzannę (która naprawdę jest Zuzią, koleżanką Dziecka, ale przez wzgląd na Leonarda Cohena nie używam zdrobnienia).

Starszy mężczyzna o kulach w autobusie zazdrości młodszemu z metalową nogą.

Starzeję się skokowo – mówi Dż. ale jej nie można wierzyć, bo urodziła się może w styczniu, a może w grudniu.

Na rękach hebanowych turystów małe hebanowe dziewczynki w białych sukienkach do chrztu.

Kiedy to czytasz, jestem wysoko nad tobą.

Dodaj komentarz