dziennik 13/23

Paolo Quaresima, Czerwone linie, 2016, źródło: instagram.com

profilowe

że też maszyna elektronowa zuckerbega musiała wybrać akurat to najnowsze zdjęcie. czyżby dogrzebała się do starożytnych archiwów gadu gadu?

– dzwoniła wtedy do mnie z budki. byłem pobożny i nieśmiały. miała lat mniej niż m. teraz. takie ważne lato. ktoś mi powiedział, że zaczęła palić w bursie. źle się czuła. tymczasem ja wszystko podarłem a później skleiłem. to było dwadzieścia trzy lata temu a co było tak dawno, zostaje tam dawno.

że się nic wtedy nie rozumiało, choć zdawało się, że rozumie się wszystko.

ostatni dzień zimy

wiosnę dziecko zatrzymało w zatokach. z nudów rozpoczyna się era kosmologiczna. najpierw postanawia powtórzyć wielki wybuch. wyobraża sobie niewyobrażalny czas plancka. w porze niedzielnej kolacji dociera do śmierci wszechświata.

na dobranoc rozmawiamy o rozpaczliwej samotności voyagera jeden.

przemiana

źle pozostawić po sobie koty.
dobrze zostawić opowieści – tak myślę.
w dniu jej przeoczonego pogrzebu zbieram ulotki od przemoczonych akwizytorów. tego nas uczyła, gdy wmaszerowywała z pełną garścią karteczek, w kolorowej bluzce, opalona z plażowym koszykiem, platynowymj włosami spiętymi opaską. przychodziła w obłoku substancji smolistych.

– należy uważać na dyrektorską głowę. integracyjny skok z drabiny. trening zaufania. ona nieostrożna. bęc. obraził się na długo.

lubię przemieniać ludzi w opowieści. to moja ostatnia posługa. należy się ninie.

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s