Elżbieta Łapczyńska, Bestiariusz nowohucki

Wiesław Prażuch, Ulica (w:) „Fotografia”, nr 10, październik 1968, źródło: twitter.com. Fotografia nie przedstawia Nowej Huty, ale równocześnie ta fabryka-bestia na drugim planie niesamowicie pasuje do narracji Elżbiety Łapczyńskiej (takie mam przynajmniej wrażenie).

„Bestiariusz nowohucki” to ostateczne pokonanie Miasta-Masy-Maszyny.

Pierwsze skojarzenie, jakie się nasuwa pochodzi z odłożonego świeżo na półkę „Upiora” Łukasza Kozaka. Przez całe Oświecenie starano się wytłumić ludowy irracjonalizm, wyśmiać – w imię rozumu – przekonania o upiorach i widmach, tudzież praktyki, takie jak wykopywanie trupów i odkrajanie im głów. Romantyzm przywraca upiora, niwecząc wszystkie wysiłki i wyśmiewając racjonalistów.

Podobne do oświeceniowych były marzenia awangardy, futurystów i socrealizmu o maszynie, ody do fabryk wyzbytych z przesądu, gdzie ludzie poruszają się w robotycznym tańcu, budów nowych miast o liniach prostych ulic. Nieustające święto triumfującego rozumu i materii. Z tego wyrasta Nowa Huta. Opowieści Elżbiety Łapczyńskiej pełnią taką samą rolę (w tej analogii) jak Mickiewicz: przywracają do łask irracjonalizm, odkopują upiory, nadają nieludzkiemu miastu ludową opowieść. „Bestiariusz” przypomina więc opowieści, które zbierał Kolberg, tyle że tamte dotyczyły wsi, a te dotyczą przemysłowego miasta. Może za tysiąc lat różnice w legendach będą nie do rozpoznania?

Sprawdzam socrealistyczną poezję o Nowej Hucie. Wiersz „Wiosna” Woroszylskiego jakby przeczuwał już pojawiającą się upiorność miasta: I oto w podkrakowską ziemię / nie istniejący jeszcze gmach / fundament wpuszcza jak korzenie (to oczywiście są splątane, dusicielskie korzenie, które prowadzą do czyśćca albo i do piekła).

Niesamowita jest ta proza z różowego tomiku, nawet nie umiem jej do niczego porównać. Używa języka technicznego – czasem trzeba powoli ją gryźć – i przemienia go w fantasmagorię. Obrazy zostają przed oczami jak w jakimś dystopijnym komiksie: kobiety jedzą chleb z arszenikiem, łysy mężczyzna, który się odwraca jest Mistrzem Śmierci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s