Dziennik. Dużo brzydkich słów

18951295_1737966093167839_289119124533985937_n
Filip „Woodcum” Igumnov, źródło: https://woodcum.livejournal.com/

Kolejnym sędzią trybunalskim będzie kot. Można senatorem uczynić konia, można do trybunału wybrać świnię (nie zwyczajną oczywiście, ale taką z opozycyjną kartą w prokuraturze stanu wojennego), więc czemu nie kota? Kot bywa raczej apolityczny, nawet aludzki, co w obecnej sytuacji wydaje się czymś wartym uwagi, choć jeszcze niedawno zdawało się niedorzecznym. Ale to było wtedy, kiedy jeszcze był trybunał, nie folwark. Zwierzęcy.

Różnie tu się nazywał: raz mormon, innym razem ten, co donosi, ale wy, którzy mnie znacie nie tylko w wersji pisemnej, wiecie chyba, że nikogo w życiu nie nazwałem ch. Do dzisiaj: wszystko, co piękne kiedyś się kończy, grzeczność na co dzień – też. Więc kiedy naiwnie przypuszczałem, że jest przeciętnym (określenie, które bardzo tu pasuje) urzędnikiem, on był przeciętnym, ale ch.

Łączy ich obu: pana Trybunalskiego i pana Ch. coś jeszcze. Głębokie, acz zupełnie nieuzasadnione, przekonanie o własnej świętości, pozwalającej na pouczanie innych. Tak bardzo cenią swoją nieskazitelność, że tego, co mówią – w ich własnej opinii – nie sposób od różnić od Dekalogu. Z nich przynajmniej pan Ch. co rano studiuje słowo boże, a każdą decyzję omawia z duchownym ojcem. Jak widać nie przeszkadza to mu być ch.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s