Eric Karpeles, Prawie nic. Józef Czapski. Biografia malarza, Noir sur Blanc 2019

Zolta wystawa 1974

bb3

(Józef Czapski, Żółta wystawa, 1974; Na plaży, 1960; źródło: pinterest.com)

dla Przyjaciół

Ludwik i Józio. Łączyła ich kiedyś, dawno temu, więź najbliższa z możliwych. Kiedy ich życiorysy rozdzieliła wojna a potem żelazna kurtyna, pozostały im listy, mnóstwo listów. I oto po siedemnastu latach po raz pierwszy rozmawiają przez telefon. Eric Karpeles, znawca i koneser Marcela Prousta, zapisze ten moment w najpiękniejszym fragmencie „Prawie nic”:

Żyli w innych światach. Robili, co mogli w beznadziejnej sytuacji, żeby podtrzymywać wyobrażenie o sobie jak wieczny płomień. Kiedy w końcu po latach usłyszeli swe głosy, niewiele byli w stanie powiedzieć ani nie wiedzieli, jak ująć w słowa to, co wydawało się najważniejsze. Jak mieli mówić o tym, co ich łączyło? Jakimi słowami mogli opisać głębię uczuć i wdzięczności? Czy istniejąca między nimi więź wzmocniła się po kilku minutach rozmowy, czy osłabła? To, co wynosi się z takiej rozmowy, jest o wiele cenniejsze od tego, co można było do niej wnieść. Niejasno wyrażona tęsknota i beznadzieja przemierzały tysiące kilometrów kabli telefonicznych (s. 364).

Czytam ten akapit kilka razy, zachwycając się jego urodą. Krótki poemat o przyjaźni, która zmienia się, ale się nie kończy. Jaki bliski jest mi zapis o niejasno wyrażonej tęsknocie, zapisywanej w listach, mailach, obrazkach na mesendżerze. W tych kilku zdaniach, Karpeles osiąga więcej niż niektórzy biografowie mieszczą w grubych tomach: pozwala czytelnikowi wejść w uczucia swojego bohatera.

„Prawie nic”, biografia Józefa Czapskiego, nie jest klasyczną biografią, do jakich przyzwyczailiśmy się w ostatnich latach: tych grubych ksiąg, opisujących miesiąc po miesiącu życie, które zawsze pod koniec nagle przyspieszają, jakby chciały szacownych pisarzy i poetów uratować przed straszną starością i niedołężnością. Eric Karpeles, malarz, pisze inaczej, uważniej. Uczy przyglądać się obrazom, właśnie w nich dostrzegać zapisane cudze życie.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s