Eric Karpeles, Paintings in Proust, Thames & Hudson 2017

800px-Chaplin-La_ragazza_col_nido-1869

(Charles Joshua Chaplin, Dziewczyna z gniazdkiem, 1869, Muzeum Sztuk Pięknych w Lyonie, źródło: pl.wikimedia.org. Charlesa Joshuy Chaplina akurat nie ma u Prousta, ale swym przesłodzonym, realistycznym, ba, rozerotyzowanym malarstwem wydaje się doskonale wpisywać w epokę.)

Erica Karpelesa wypatrzyłem w madryckiej muzealnej księgarni, zupełnie nie kojarząc, że jest również autorem biografii Józefa Czapskiego, uprzednio dodanej do internetowego koszyka (inna sprawa, że do Czapskiego doprowadził go właśnie Proust). Przewodnik po „W poszukiwaniu straconego (czy jak chce nowa tłumaczka: utraconego) czasu” jest lekturą rewelacyjną.

Z siedmiu tomów autor wycina fragmenty przywołujące dzieła sztuki, a następnie odnajduje owe obrazy i umieszcza obok fragmentów. Powstaje kolorowa mozaika, która czytelnikowi dostarcza – nie wiem, czy nazbyt nie mieszam tonacji – niesamowitej frajdy. Można więc „Obrazy” oglądać jako album, czytać jako przewodnik po dziele (dla proustowskich egzegetów), wreszcie potraktować jako sposób wglądu w wyobraźnię Prousta. Przywołany przy jednym z obrazów narrator powiada: dzięki sztuce, zamiast poznawać tylko jeden świat, ten nasz, możemy widzieć świat zwielokrotniony, mamy na wyciągnięcie ręki tyle światów, ilu ich twórców.

Narrator Prousta kontempluje obrazy, nawet nie mogąc ich obejrzeć w oryginale. W czasach, w których nasze oczy nie nadążają z przetwarzaniem zdjęć, widoków i reprodukcji, z wielkim trudem przychodzi skupić się na jednym. Karpeles w biografii Czapskiego uczy: Najpierw lubię ocenić całość z odległości kilkudziesięciu centymetrów. Potem przysuwam się bardzo blisko, żeby zbadać powierzchnię i sprawdzić detale. Cofam się na odległość wyciągniętej ręki, żeby pogodzić to, co stwierdziłem z bliska, z tym co ujrzałem z daleka, po czym, w końcu, lubię znowu się odsunąć i spojrzeć z drugiego końca pokoju (s. 21).

 

2 Comments

    1. Nowe tłumaczenie Swanna porzuciłem w połowie bo nie miałem nastroju. A poprzednie jest dla mnie w jakiś sposób ważne, bo wiąże się nie tylko z samym tekstem ale i czasem kiedy je czytałem.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s