George Saunders, 10 grudnia. Opowiadania, WAB 2016

Dlange_400x400

(Dorothea Lange, Dziecko i jego matka, Wapato, Yakima Valley, Waszyngton, 1939, Museum of Modern Art, Nowy Jork, źródło: https://www.moma.org/collection/works/54400?locale=en. To zdjęcie tutaj pasuje, chyba nawet od pierwszego opowiadania.)

Fantastyczne rzeczy dzieją się tu w samym języku. Wiem to już po trzech, może czterech akapitach. Nie da się czytać nieuważnie, skakać pomiędzy linijkami: język wymusza na tobie uwagę. Twoje sztuczki na nic się nie zdadzą: jest dla ciebie zbytnią nowością (tak, czytam po polsku).

Podobnie jak Dorothea Lange, stąd skojarzenie i zdjęcie z czasów jej pracy dla Administracji Bezpieczeństwa Farm, Saunders schodzi na marginesy: do byłych więźniów, mieszkańców przedmieść, alkoholików i otyłych życiowych nieudaczników. To oni są budzącymi sporo sympatii bohaterami opowiadań, więcej: oni narzucają swój język narracji. Roi się w tych opowiadaniach od neologizmów, kolokwializmów, tudzież świadomych błędów. I chociaż trudno się czyta, ostrożnie, uważnie, to jednak równocześnie dobrze się to czyta, że hej. Z niedosytem zostaje.

Stawia się na półeczce: „bardzo dobre książki” (jak przeczyta to A., to się zdenerwuje, bo półeczki się skończyły. Ustawia się teraz stosiki za fotelami).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s