W górę i w dół, w górę i w dół. Za każdym razem – na schodach w pracy – mijam jej uśmiech na plakacie. To zdjęcie przypomina mi I. Długo i szczęśliwie.
W górę i w dół, w górę i w dół. Mijamy się z życiem na schodach.
(20.02.2017; wiadomość o śmierci Danuty Szaflarskiej wyświetliła się, kiedy popadałem w przygnębienie w niedzielę, dyskutując z A. o „Manchester by the Sea”, bo choć sam film mnie nie przygnębił, to owa dyskusja po filmie już tak. Ukryłem tę wiadomość. Wróciła dopiero nazajutrz, kiedy jak zawsze spojrzałem na plakat.)
