Dziennik. Święty Mikołaj z wódką

 

Przyznam: tym razem lidl dla odprężenia i rozrywki. Facet za mną ma czerwoną kurtkę i krętą białą brodę, kupuje litr wódki. Nie sprzeda pani Świętemu Mikołajowi? – pyta w kasie. Jego widok tak mnie zajmuje, że nawet nie przypomniałem sobie, że chciałbym tiramisu.

Kiedy wyszedł, oglądałem się na wszystkie strony. Nigdzie go nie było. Rozpłynął się w wieczorze z kolegą i wódką (12.11.2015).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s