Młodość

 

(Informacje praktyczne: Jak obejrzeć film, gdy ma się małe dziecko? Zadanie jest – przyznam – trudne, zwłaszcza jeśli przez lata wypracowaliśmy zasady głoszące, że oglądamy razem i w kinie, a nie na przykład na komputerze. Z czegoś trzeba było zrezygnować, więc z żalem zrezygnowaliśmy z „razem”. Nie da się też obejrzeć wszystkiego, więc konieczna jest selekcja, a potem już tylko logistyczna ekwilibrystyka. Niestety seanse nie są zgrane z porami karmienia. A. obejrzała film w poniedziałek, gdy ja z wózkiem czuwałem w pobliskim parku, dzisiaj była moja kolej. W sumie więc „Młodość” obejrzeliśmy razem. Razem możemy o niej dyskutować i wspólnie pisać recenzję (jak zaśnie)).

 

 

„Młodość” nie jest zwykłym filmem. Przypomina raczej renesansowe malarstwo, klasyczną rzeźbę, powieść. Sanatorium w Szwajcarii szybko nasuwa skojarzenie z „Czarodziejską górą”, ale to nie jest jakaś wariacja na jej temat. Jeśli już, to Paolo Sorrentino pisze autorską wersję powieści Manna z początku dwudziestego pierwszego wieku. Ta synteza sztuk zachwyca, w sposób niedający się opisać. Bo to nie jest zachwyt, który da się wyjaśnić, to siła wielkiego piękna.

Różni się od „Wielkiego piękna”. Tamta fabuła była liniowa, obudowana wokół głównego bohatera. Tutaj wyznacznikiem jest miejsce: fabuła łączy różne sanatoryjne epizody. Podobnie jak u Manna chodzimy po gabinetach lekarskich, jadalni, zaglądamy do pokojów, spotykamy się na wieczornych rozrywkach. Spotykamy galerię postaci, łącznie z niezapomnianym Diego Maradoną i Miss Universe (ta scena z plakatu to przecież „Zuzanna i starcy”).

Jednocześnie obie historie łączy temat: przemijanie. W filmie pod tytułem „Młodość”, dla głównych bohaterów młodość jest już nieosiągalna, nie można jej sobie nawet przypomnieć, jak przez odwróconą lornetkę widać tylko malutkie postaci w dali. Wszyscy ludzie, rośliny, zwierzęta… w końcu umierają. W tym uzdrowisku nie szuka się uleczenia, ale zrozumienia. 

Słowa klucze: łabędzie z ręczników, królowa brytyjska, „Proste pieśni”, cmentarz w Wenecji, Hitler

(5,0/5,0)

 

(źródło: filmweb.pl) 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s