



Jeżeli święto trwa dzień w dzień już jakiś czas to przestaje być świętem a staje się zwyczajnością. O tym jest ta jesień: o potrzebie nowych rytuałów, bo tamte poprzednie minęły razem z latem, o zmęczeniu.
Przeczytałem wpis o malunkach Aborygenów i przypomniałem sobie, że pod warstwami urzędowego kurzu, jestem etnografem. Stało się to akurat tego dnia, kiedy odnalazłem w chaosie sieci różnobarwnych kaczynów i ucieszyłem się nimi jak dziateczki, co widzą nowe zabawki.
Kolekcjonowanie może być przecież doskonałym erzacem uporządkowania rzeczywistości (25.09.2015).

3 Comments