Dziennik. Cud (2)

 

Czekając na sto osiemdziesiąt, czytałem o neapolitańskich cudach. Płaczące Madonny, przemawiające krucyfiksy, unoszący się w powietrzu mnisi, święty January rywalizujący ze świętym Antonim Opatem. Czytałbym tak jeszcze długo, sto osiemdziesiąt nie przyjeżdżało, ale powiał lekki wiatr i spadł śnieg. Dziwne, bo to był ciepły i miękki śnieg, ale niewątpliwie wplątywał się we włosy i obsypywał Skwer Hoovera. 

Lubię czasem naśladować literaturę religijną. W inny sposób opisywać przekwitające kasztanowce. K. zapewne zrobiłaby im piękne zdjęcia.

(14.05.2015, Święto Wniebowstąpienia wg starego kalendarza dla diecezji polskich)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s