Publicystyka (13/02/14)

Otóż mając sześć lat, nie możesz głosować ani kupować papierosów (nawet mentolowych, prawda R.?) ani pić ciemnego piwa, możesz natomiast mieć „zdolność do rozeznania” czy chcesz własnej śmierci. To wielki krok naprzód, jeśli chodzi o prawa dziecka w Belgii (na pewno odpowiedni Komitet pochwali to w sprawozdaniu okresowym).

Sam się zastanawiam, czy miałbym (kilkanaście lat po tym jak według prawa stałem się dorosłym) taką zdolność do rozeznania. Powiedzieć koniec, nie wiedząc nawet co się mogło zacząć. Przyjęta ustawa zezwalająca na eutanazję (dzieciom czy dzieci – już w tym miejscu rodzi się pytanie) jest rozwiązaniem funkcjonalnym, urzędową procedurą. Przecież, nie łudźmy się, nie chodzi tu o miłość i cierpienie, ale o wygodę i święty spokój. Człowiek jest tylko przedmiotem, nikogo nie obchodzi czy gdzieś ma jeszcze duszę.

W uniwersyteckim szpitalu w Gandawie, gdzie toczy się „W kręgu miłości” nikogo za parę lat nie zdziwi, że nie będzie już takich przykrych scen jak te z Maybelle, podpis, pstryk i po sprawie. Ale przecież to Alabama ma rację. Życie jest treścią niezwyciężoną (Bursa przypomniał mi się w trakcie kolejnego filmu,  „Wielkiego piękna”).

Ogromny chłód wieje od Flamandów i Walonów
Cień ich trawę przepala kiedy zlatują w dolinę
Krzycząc swoje przeciągłe nothing nothing nothing

(nothing nothing nothing to znaczy współczesna kultura europejska; Herbert też mi się przypomniał.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s