Dz.U. Pictures presents „Attenberg”

(Z wyborem zdjęć jest kłopot. Te najlepsze nie znalazły się w oficjalnym wyborze na stronie attenberg.info.)

Fragmenty. To pierwsze rzuca się w sposobie filmowania. Ograniczona liczba rzeczy w ujęciu, fragmenty rzeczywistości. Tej samej regule podporządkowany montaż. Wycięcie wszelkich  koloratur, didaskaliów, statystów. I brzydka Grecja: szara, nieuporządkowana, ponura, fabryczna.

Wszystkie recenzje zaczynają się od stwierdzenia, że to film o dojrzewaniu. Jednak dla mnie kluczową postacią pozostaje Ojciec – kasandrycznym tonem odrzucający rzeczywistość, tę brzydotę, tę melancholię przykrytą sloganami o wzroście gospodarczym i o dumie. (A. nawet w udziwnionych marszach głównych bohaterek dostrzega parodię ateńskiej zmiany warty.)

Ojciec pozostaje racjonalnym realistą i z tym racjonalnym realizmem żegna się też ze światem. Przypominają mi te fragmenty Różewiczowskie „Matka odchodzi”.

Wracając do nagrodzonej w Wenecji głównej bohaterki, jej dojrzewanie toczy się od wizji bezpłciowego Ojca i cielesności jako czegoś obrzydliwego po rozbudzoną seksualność, która oswaja lęk przed śmiercią. (Czyż nie jest to droga, którą przeszła kultura europejska?)

Ponieważ film jest grecki, na miejscu jest stwierdzenie, że role odgrywają w nim Eros i Tanatos. Dodajmy, że wujek Zygmunt czai się za kadrem.

Wszyscy jesteśmy jedynie ssakami (jak goryle z dokumentów Sir Davida Attenborough).

(3,0/4,5)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s