Dz.U. Pictures presents „Cisza”

Czy filmy kryminalne należy oceniać tak jak powieści? W napięciu trzymał cały czas a pytanie o to kto zabił do ostatnich minut pozostawało otwarte. To jest ten przyjemny rodzaj strachu, to nie-wiadomo-co czyhające w ciemnym pokoju. Niemniej trudno było znaleźć wśród bohaterów kogoś pokroju komisarza Mocka: niemiecka policja przedstawiła się jako instytucja zgoła mało profesjonalna.

Filmowo bez zarzutu. Zdjęcia wyborne. Zresztą sam plakat zachęcał bardzo do wizyty w kinie (choć może nie wszystkich, zważywszy, że na sali siedziało sześć osób). Piękne portretowe ujęcia zrozpaczonych ludzi, niepokojące krajobrazy i niepokojące dźwięki. Dreszcz.

(Dopisek nr 1: Dziwne jest oceniać film pod względem estetyki, nie patrząc na to, o czym on mówi. Dziwne jest czytać połączenie słów „piękne” i „zrozpaczonych”.)

(Dopisek nr 2: Jak się głębiej zastanowić, to „Cisza” operuje archetypem samotnej i nieszczęśliwej bestii, szukającej i nieznajdującej przyjaźni. Wokół tego problemu toczy się akcja a tragedia jest niejako konsekwencją samotności bestii. Czyli – bez happy endu, takiego jak w baśniach o „Pięknej i bestii” albo o żabie, co jest w rzeczywistości zaklęta.)

(Dopisek nr 3: W jednej ze wstrząsających scen filmu mężczyzna nosi maskę lisa (?). Po filmie do „Złotych”. Na wystawie w reklamie ta sama maska.)

(3,5/3,5)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s