Jeśli pogoda pod psem da się stopniować, to ta dzisiejsza jest pod dogiem niemieckim.
Odwilż zaskoczyła optymistów, gwałtownie ze snu wyrwała. Wiatr gwiżdże i świszczy, świdruje w ślimakach.
Taki dzień, kiedy Nick Cave pisze swe piosenki, a Elvis Presley tylko łyka proszki.
