Festiwal jako nieludzkie traktowanie (III)

(Spodziewałem się sali pełnej sierot po Allende, a tu pustki. Jakaś persona wcina ciastka).

Post mortem. Film mocno teatralny. Groteska dopasowana. Kolory jak u Saudka i kontury rozmazane. Kamera czasem niesamowita. Historia prosta, ale perspektywa niezwykła. Wprawdzie bohater przedstawia się jako urzędnik służby cywilnej, ale w rzeczywistości jest referentem w kostnicy w dziale sekcji. I z tej perspektywy, przybijającej mocno, oglądany jest zamach stanu prowadzony przez naszego dobrotliwego staruszka Pinocheta. Scena sekcji Allende – porażająca: jakie to uczucie rozkrawać prezydenta?

(3,0/3,5)

(Poczucie, że bierzemy udział w czymś trendy. Pełna sala. Pary i single. Transwestyci i cudzoziemcy. Skoro film reklamowano jako pierwszy obraz sado-maso…)

Rok przestępny. W rzeczywistości to doskonałe i przeraźliwie smutne studium samotności. Odliczanie dni życia, ucieczka w kłamstwo, ot, typowe życie osoby zagubionej w wielkim mieście i jego chaosie, coraz bardziej niczyjej. Tak wyczekiwane przez tłumy sceny erotyczne stonowane dość, choć ostatnie piętnaście minut, nawet bez tychże scen, nerwowo wyczerpujące. Seks jednak łatwiej się ogląda niż sekcje. (Ze statystyk: z pięciu obejrzanych filmów z festiwalu „Filmy świata”, sceny masturbacji w czterech.)

(3,5/4,0)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s