Paczka z Krakowa. Szejnert

Książki w twardych okładkach ciężej się czyta w autobusach, a już książki w twardych okładkach z przypisami na końcu są wyjątkowo nie do czytania. Dzielnie poniewierałem „Wyspę klucz”: monografię miejsca.

Czytana z innego punktu widzenia to książka o losie urzędnika zatrudnionego w krańcowo trudnych warunkach, gdzie wybory moralne krzyżują się z obowiązkami i twardą literą ustaw imigracyjnych.

Niesamowite zdjęcia A. F. Shermana (czyżby tak nie zahaczyć znów o Amazona?)

(Z błędów wychwyconych: konwencje genewskie nie obowiązywały w trakcie II wojny światowej.)

Dodaj komentarz